Polska i dziewięć krajów UE wzywają do reformy systemu ETS

Polska wraz z dziewięcioma innymi państwami Unii Europejskiej wystosowała apel do Komisji Europejskiej o reformę systemu handlu emisjami ETS. Grupa domaga się spowolnienia tempa redukcji emisji, zmiany zasad przydziału bezpłatnych uprawnień oraz rewizji planowanego systemu ETS2, który ma objąć m.in. gospodarstwa domowe.

Minister klimatu i środowiska, Paulina Hennig-Kloska, poinformowała o złożeniu wspólnego stanowiska na ręce Komisji Europejskiej. Podkreśliła, że Polska walczy o naprawę systemu ETS i sprawiedliwą transformację energetyczną. Do koalicji dołączyły m.in. Włochy, Czechy, Słowacja, Węgry, Rumunia, Bułgaria, Estonia, Grecja oraz Cypr, co oznacza stworzenie mniejszości blokującej w Radzie UE, wzmacniając ich pozycję negocjacyjną.

Koalicja apeluje o bardziej realistyczne podejście do redukcji emisji w przemyśle i energetyce, argumentując, że obecne tempo wzrostu cen uprawnień emisyjnych zagraża kondycji przedsiębiorstw. Propozycją jest przedłużenie drogi do neutralności emisyjnej do ok. 2050 roku, co dałoby przedsiębiorstwom więcej czasu na adaptację.

Jednym z kluczowych postulatów jest zmiana metodologii wyliczania benchmarków, co wpłynęłoby na liczbę darmowych uprawnień do emisji, co z kolei byłoby korzystne dla energochłonnych sektorów gospodarki, w tym polskiego przemysłu. Koalicjanci podnoszą też kwestię bardziej sprawiedliwego rozdziału środków z ETS, który uwzględniałby różnice w miksie energetycznym i poziomie PKB.

Istotnym elementem dyskusji jest przyszłość systemu ETS2, który miałby objąć emisje z budynków i transportu drogowego. Oczekuje się, że nowe regulacje mogą wpłynąć na wzrost kosztów ponoszonych przez rodziny. Wdrożenie ETS2 planowane jest na 2028 rok, rok później niż pierwotnie planowano.

Apel został złożony dwa dni przed planowanym przedstawieniem przez Komisję Europejską nowych propozycji dot. systemu ETS. Komisja rozważa korekty ilości dostępnych uprawnień po 2030 roku, by uniknąć ich wyczerpania przed 2040 rokiem. Głównym przedmiotem sporu pozostaje tempo redukcji liczby uprawnień – Polska opowiada się za ograniczeniem tego zjawiska do 3% rocznie, podczas gdy część krajów, w tym Niemcy, optuje za utrzymaniem obecnego poziomu 4,4%.

Komisja planuje również poprawki dotyczące darmowych uprawnień dla przemysłu, mające na celu ochronę branż energochłonnych przed utratą konkurencyjności. Po reformie, do 2030 roku, około 78% emisji przemysłowych mogłoby być pokrywane tymi uprawnieniami.

Dodatkowo, w 2027 roku ma ruszyć program wsparcia inwestycji w czyste technologie, finansowany ze sprzedaży uprawnień emisyjnych, mogący osiągnąć wartość ok. 30 mld euro. Polska zabiega również o zwiększenie dostępu do Funduszu Modernizacyjnego po 2030 roku, z którego korzysta 12 państw o niższych dochodach, wspierając swoje inwestycje energetyczne.

Więcej postów

Bądź pierwszy, który skomentuje ten wpis!

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany.


*