Polska zmaga się z ekstremalnymi warunkami atmosferycznymi. Instytut Meteorologii i Gospodarki Wodnej (IMGW) wydał ostrzeżenia meteorologiczne I i II stopnia dla dziesięciu województw w południowej części kraju. Te ostrzeżenia dotyczą silnych burz oraz intensywnych opadów deszczu, które mogą prowadzić do zniszczeń materialnych oraz zagrożenia dla zdrowia i życia.
Dla województw lubuskiego, wielkopolskiego, łódzkiego i południowego kawałka podkarpackiego obowiązują alerty I stopnia. IMGW przewiduje w tych regionach możliwość wystąpienia burz z opadami deszczu sięgającymi 35 mm oraz porywistymi wiatrami osiągającymi prędkość do 70 km/h. Możliwe są także opady gradu.
Ostrzeżenia II stopnia objęły województwa dolnośląskie, opolskie, śląskie, małopolskie oraz południową część lubuskiego i świętokrzyskiego. W tych regionach burze mogą być bardziej intensywne, z opadami od 25 mm do nawet 55 mm. Wiatry mogą osiągać podobną prędkość jak przy alertach I stopnia.
Dodatkowo, alerty przed silnym deszczem z burzami obowiązują w województwach świętokrzyskim, podkarpackim i małopolskim do godziny 11 we wtorek.
Według synoptyków, cały kraj pozostaje pod wpływem zjawisk atmosferycznych, które mogą prowadzić do powodzi lokalnych i podtopień. Pomimo fali ciepłego powietrza polarnego morskiego, temperatura maksymalna wyniesie od 23 stopni Celsjusza na północy do 29 stopni na Podkarpaciu. Wiatr z kierunków północnych będzie przeważnie słaby i umiarkowany, jednak w czasie burz mogą pojawiać się gwałtowne podmuchy.
W nocy z wtorku na środę zastanie nas zróżnicowana pogoda. Na północy kraju zapowiadane jest zachmurzenie umiarkowane, natomiast na południu i w centrum możliwe są przelotne opady deszczu oraz burze. Temperatura minimalna wahać się będzie od 10 stopni Celsjusza na Pojezierzach Pomorskich do 18 stopni na południowym wschodzie.
W środę na przeważającym obszarze Polski spodziewane jest duże zachmurzenie, miejscami z przejaśnieniami. Wyjątek stanowią Pomorze i północny zachód, gdzie prognozowane jest małe zachmurzenie. Na południu, szczególnie na Śląsku, w Małopolsce i na Podkarpaciu, utrzymają się przelotne opady deszczu i burze.
Warto zaznaczyć, że obecny lipiec jest najzimniejszy od 15 lat. Średnia temperatura była niższa o około 1 stopień Celsjusza od normy z lat 1991-2020, co jest zjawiskiem odnotowanym ostatnio dopiero w 2011 roku.








Dodaj komentarz