Braki w finansowaniu zagrażają zakończeniu remontu zabytkowego Domu Polskiego w Bochum, ważnego ośrodka dla Polaków w Niemczech. Siedziba Związku Polaków w Niemczech, położona w Zagłębiu Ruhry, od lat walczy o odnowienie, które wymaga dodatkowych 280 tys. euro. Pomimo pozyskania ponad 2,4 mln euro z różnych źródeł, proces modernizacji staje w miejscu. Problemy finansowe wynikają z zaskakujących komplikacji technicznych i regulacyjnych. Szef Związku Polaków, Józef Malinowski, przyznaje, że konieczność wzmocnienia konstrukcji czy wymiana szkodliwych substancji w budynku wpłynęły na nieoczekiwane zwiększenie kosztów. Wniosek o dodatkowe finansowanie został odrzucony przez federalne władze niemieckie, co zmusiło zarząd do poszukiwania wsparcia na innych poziomach, zarówno w Niemczech jak i w Polsce. Malinowski deklaruje kontynuację starań o środki, aby zapewnić, że Dom Polski stanie się aktywnym centrum spotkań dla Polaków oraz mieszkańców innych narodowości. Obiekt, nazywany niegdyś 'małą Warszawą’, ma nie tylko przyciągać uwagę swoim dziedzictwem, ale również promować polską kulturę i integrację z Niemcami. Choć modernizacja miała zakończyć się wiosną 2026 roku, obecne trudności mogą znacznie wpłynąć na ten harmonogram. Polskie Ministerstwo Spraw Zagranicznych już wcześniej zadeklarowało wsparcie poprzez wyposażenie wnętrz, w tym mebli i witryn wystawowych. Ostateczne ukończenie prac zależeć będzie jednak od znalezienia brakujących funduszy, co pozostaje priorytetem dla społeczności polskiej w Bochum.








Dodaj komentarz