Rosnące napięcie na Bliskim Wschodzie ponownie wpływa na ceny ropy naftowej oraz produktów gotowych, co skutkuje wzrostem cen paliw w Polsce. Analitycy wskazują, że na stacjach benzynowych widoczne są znaczące podwyżki cen benzyny i oleju napędowego, które w wielu miejscach przekroczyły poziom 7 zł za litr.
Eksperci Rynku Paliw wskazują, iż obecnie notowane są średnie podwyżki o 6-8 groszy na litrze. Sytuacja na rynku jest dynamiczna i trudno przewidzieć dalszy rozwój wydarzeń. Minister energii Miłosz Motyka zwrócił uwagę, że w ostatnich dniach nastroje uspokajano, lecz obecna sytuacja wymaga przygotowania na długofalowe działania związane z odbudową rezerw.
Minister nie wykluczył dyskusji rządu na temat przywrócenia programu CPN, który kończył się 30 czerwca, pozostawiając rynek paliw na swobodnym poziomie cen. Program ten, umożliwiający obniżenie VAT na paliwo, był częścią strategii łagodzenia skutków wzrostu cen dla kierowców. Minister finansów Andrzej Domański podkreślał, że informowano o czasowym charakterze programu.
Zakończenie pakietu CPN wywołało krytykę ze strony opozycji, która zarzuca rządowi niewystarczające wsparcie dla obywateli w kontekście rosnących kosztów. Minister Domański broniąc decyzji, zaznaczał, że była to jedna z najbardziej hojnych form pomocy dla kierowców w Europie.
Rosnące ceny paliw w Polsce to wynik nie tylko globalnych napięć, ale również decyzji o zakończeniu działań osłonowych. Rząd liczy na stabilizację sytuacji na Bliskim Wschodzie, która miałaby kluczowy wpływ na dalsze kształtowanie się cen.








Dodaj komentarz