Temat wynagrodzeń w ochronie zdrowia od miesięcy budzi emocje. W ostatnich tygodniach uwaga opinii publicznej skupiła się na lubelskich szpitalach, w których Fundacja Wolności postanowiła sprawdzić, jak wyglądają zarobki najlepiej opłacanych lekarzy. W ramach swoich działań, fundacja zwróciła się pod koniec czerwca do lokalnych szpitali z wnioskami o udostępnienie informacji publicznej dotyczącej wynagrodzeń 20 najwyżej opłacanych lekarzy zatrudnionych na etatach oraz 20 współpracujących na podstawie kontraktów.
Większość placówek medycznych odpowiedziała, że ze względu na okres wakacyjny potrzebuje dodatkowego czasu na przygotowanie odpowiedzi. Zgodnie z przepisami, termin udostępnienia informacji publicznej może zostać wydłużony, jeśli sprawa wymaga dodatkowych czynności.
Jednak Uniwersytecki Szpital Kliniczny nr 1 w Lublinie zareagował inaczej. Dyrekcja placówki zgodziła się przekazać żądane dane, ale zażądała opłaty w wysokości 2400 zł, argumentując, że przygotowanie zestawienia wymaga dodatkowej pracy administracji. W piśmie podpisanym przez dyrektor Beatę Gawelską wskazano, iż konieczne jest przeprowadzenie szczegółowej analizy danych w systemach kadrowo-płacowych oraz weryfikacja ich poprawności.
Fundacja Wolności podkreśla, że choć możliwość pobierania opłat przewiduje ustawa, mechanizm ten powinien być stosowany wyłącznie w wyjątkowych sytuacjach. Zdaniem fundacji, cyfryzacja systemów kadrowych powinna ułatwiać dostęp do takich danych bez powodowania znaczących kosztów. Przedstawiciele organizacji obawiają się, że wysokie opłaty mogą ograniczyć obywatelską kontrolę nad instytucjami publicznymi.
Sprawa wynagrodzeń lekarzy jest szczególnie istotna w kontekście rosnących nakładów na służbę zdrowia i zmian w systemie wynagrodzeń medyków. Informacje o zarobkach w publicznych placówkach budzą zainteresowanie, gdyż dotyczą środków finansowych pochodzących z budżetu państwa.
Do 23 sierpnia 2026 r. Uniwersytecki Szpital Kliniczny nr 1 zadeklarował udostępnienie informacji po uiszczeniu opłaty. Do tego czasu nie są znane dokładne kwoty wynagrodzeń znajdujących się w przygotowywanym zestawieniu.
To kolejny przykład dyskusji o granicach jawności w sektorze publicznym, która balansuje między prawem obywateli do informacji a obowiązkiem instytucji publicznych do ochrony danych i efektywnego realizowania swoich zadań.








Dodaj komentarz