We wtorek rano mieszkańcy wrocławskiego Szczepina zostali postawieni w stan gotowości po odkryciu niewybuchu z czasów II wojny światowej na budowie przy ul. Trzemeskiej. Zarządzona natychmiast ewakuacja objęła około 3 tysiące osób z okolicznych ulic, w tym Trzemeska, Braniborska i Młodych Techników. Mieszkańcom zapewniono transport do punktu ewakuacyjnego w Szkole Podstawowej nr 14. Zorganizowano specjalne autobusy komunikacji miejskiej, które kursowały pomiędzy miejscem ewakuacji a szkołą. Część ewakuowanych wyrażała obawy, lecz dominowała nadzieja na szybki powrót do domów. „Nigdy nie wiadomo, jakie mogą być skutki, dlatego najpierw ewakuują, tak trzeba” – mówił pan Stanisław, jeden z mieszkańców. Szkoła, gdzie zorganizowano punkt ewakuacyjny, stała się tymczasowym schronieniem dla około 50 osób, głównie starszych. Pani Jolanta, jedna z ewakuowanych, wyraziła zaniepokojenie, tęskniąc za pozostawionym w domu psem. Bartłomiej Bajak, dyrektor Wydziału Bezpieczeństwa i Zarządzania Kryzysowego, podkreślił, że ewakuacja jest standardową procedurą zapewniającą bezpieczeństwo. Teren wokół znalezienia niewybuchu obejmuje promień 300 metrów i został całkowicie ewakuowany, a mieszkańców proszono o podporządkowanie się instrukcjom służb. W akcji oprócz patroli saperskich uczestniczyły policja, straż miejska oraz inne służby. Mieszkańcy mogą kontaktować się z Centrum Zarządzania Kryzysowego w razie potrzeby. Akcja ta przypomina, jak istotne jest zachowanie ostrożności i przestrzeganie procedur w sytuacjach zagrożenia, które mogą pojawić się nawet po tylu latach od wojny.








Dodaj komentarz