Zbigniew Bogucki, szef Kancelarii Prezydenta RP, został wpisany na listę ukraińskiej organizacji Myrotworeć, co wywołało znaczną kontrowersję w Polsce. Według opublikowanych informacji, Bogucki znalazł się w bazie danych tej organizacji z powodu działań postrzeganych jako „zagrożenie dla suwerenności i integralności terytorialnej Ukrainy” oraz „manipulowanie informacjami, które mogą prowadzić do nienawiści między narodami”.
Powodem decyzji było przemówienie Boguckiego w Sejmie podczas debaty nad nowelizacją ustawy o Instytucie Pamięci Narodowej. Bogucki określił zbrodnie na Wołyniu i w „Małopolsce Wschodniej” jako ludobójstwo. Użycie terminu „Małopolska Wschodnia” wzbudziło negatywną reakcję Myrotworeć i zostało wskazane jako kluczowy punkt jego umieszczenia na liście.
W odpowiedzi na wpis do bazy organizacji, Bogucki wydał oświadczenie, w którym podkreślił swoją kontynuowaną pomoc dla Ukrainy w jej walce przeciwko rosyjskiej agresji, jednocześnie nie zgadzając się na gloryfikowanie działaczy OUN i UPA odpowiedzialnych za zbrodnie na ludności cywilnej. „Nie jestem wrogiem Ukrainy. Jestem natomiast wrogiem banderyzmu” – stwierdził Bogucki, dodając, że niektórzy na Ukrainie powinni zrozumieć historyczną prawdę oraz aktualne wydarzenia i przełamać antypolonizm.
Myrotworeć, działająca od 2014 roku, to ukraińska organizacja pozarządowa prowadząca publicznie dostępną listę osób uznawanych za zagrażające bezpieczeństwu Ukrainy. W przeszłości wpisywano na nią również innych polskich polityków, takich jak Sławomir Mentzen, Krzysztof Bosak i Grzegorz Braun. Działania tej organizacji, w tym publikowanie danych osobowych, były często krytykowane przez organizacje praw człowieka.
Kontrowersje wokół Myrotworeć pojawiają się w kontekście skomplikowanych i często napiętych stosunków polsko-ukraińskich, w szczególności związanych z trudną historią obu krajów. Wpływa to na współczesne relacje i współpracę między Warszawą a Kijowem, które stają wobec wielu wyzwań geopolitycznych i historycznych.








Dodaj komentarz