Premier Wielkiej Brytanii Keir Starmer złożył oficjalne przeprosiny w imieniu państwa za przymusowe adopcje, które miały miejsce w Anglii i Walii w latach 50., 60. i 70. Praktyki te miały znaczący wpływ na życie tysięcy matek oraz dzieci, które były oddzielane od swoich rodzin w wyniku presji wywieranej na samotne matki. Starmer podkreślił, że odpowiedzialność za to ponoszą nie tylko lokalne władze i organizacje religijne, ale także ówczesny system ochrony zdrowia.
Szacuje się, że około 185 tysięcy dzieci zostało oddane do adopcji w wyniku działań, które Starmer nazwał systemowymi, a nie incydentalnymi. Państwo nie przewidziało wypłaty finansowych odszkodowań, jednak przeznacza niemal 4 miliony funtów na ułatwienia w dostępie do dokumentacji adopcyjnej, pomoc w odnajdywaniu rodzin oraz wsparcie dla osób dotkniętych tym doświadczeniem.
Przeprosiny są wynikiem wieloletnich działań kampanii prowadzonej przez poszkodowane matki, osoby adoptowane i organizacje społeczne. Wcześniejsze przeprosiny złożyły już rządy Walii i Szkocji, a także Kościół Anglii. „To, co spotkało dziesiątki tysięcy ludzi, jest plamą na naszej historii”, mówił Starmer w emocjonalnym wystąpieniu w Izbie Gmin.
Aleks Burghart, reprezentujący Partię Konserwatywną, przyznał, że przymusowe adopcje były rażącą niesprawiedliwością, która odcisnęła trwałe piętno na życiu poszkodowanych. Podczas przemówienia w parlamencie, Starmer przedstawił także dramatyczne historie matek, które z powodu młodego wieku, bezradności i braku wsparcia były zmuszane do oddawania dzieci. Starmer zakończył, podkreślając, że wstyd związany z tymi wydarzeniami należy do państwa, a nie do osób, które odczuły ich skutki.
Przeprosiny te, jak zauważają komentatorzy, mają ponadto wymiar symboliczny i pokazują, że rząd jest gotów stawić czoła trudnym aspektom swojej przeszłości. Ta inicjatywa, mimo że jest ważnym krokiem na drodze uznania win i naprawy historycznych błędów, wciąż pozostawia pytania o pełne rozliczenie i dalsze działania na rzecz sprawiedliwości dla poszkodowanych.








Dodaj komentarz