Prokuratura Okręgowa w Jeleniej Górze postawiła zarzuty anestezjolog ze szpitala w Lubaniu za nieumyślne narażenie życia pacjenta, który zmarł po odmowie przyjęcia do Oddziału Anestezjologii i Intensywnej Terapii. Zdarzenie, które doprowadziło do postawienia aktu oskarżenia, miało miejsce w grudniu 2022 roku. 43-letni mężczyzna stracił przytomność na ulicy i został przejęty przez karetkę z pomocą jego żony. Po przetransportowaniu do szpitala w Lubaniu, 52-letnia lekarka, po ocenie stanu zdrowia pacjenta, odmówiła jego przyjęcia, tłumacząc brakami miejsc na oddziale intensywnej terapii.
Pacjent został przewieziony do pobliskiego szpitala w Zgorzelcu, lecz niestety, zmarł tuż po przyjęciu. Prokurator Ewa Węglarowicz-Makowska poinformowała, że lekarka nie przeprowadziła koniecznej diagnostyki ani nie wykonała badań mogących ustalić przyczynę pogorszenia stanu zdrowia pacjenta, który znajdował się w momencie zatrzymania krążenia.
Śledztwo zleciło sporządzenie opinii biegłym z Katedry i Zakładu Medycyny Sądowej Śląskiego Uniwersytetu Medycznego. Eksperci potwierdzili, że brak działań diagnostycznych, takich jak badanie krwi i badanie ultrasonograficzne, wpłynął na brak skutecznej interwencji medycznej, co w efekcie zamknęło drogę do możliwego leczenia i pomocy.
Lekarka nie przyznała się do winy. W związku z postawionymi zarzutami grozi jej kara do roku więzienia. Sprawa zwróciła uwagę na problemy systemu opieki zdrowotnej, w tym konkurencję o specjalistów, prowadzącą do niedoborów kadrowych w placówkach medycznych.








Dodaj komentarz