W Lublinie doszło do niebezpiecznego zdarzenia, które mogło skończyć się tragedią. 1 lipca, gdy temperatura na zewnątrz przekraczała 30 stopni, zauważono 4-letniego chłopca spacerującego samotnie po ulicy. Na szczęście, dzięki szybkiemu działaniu jednego z kierowców taksówki, dziecko bezpiecznie wróciło pod opiekę rodziców. Podinsp. Kamil Gołębiowski z Komendy Miejskiej Policji w Lublinie poinformował, że dziecko nie miało na sobie koszulki i nie było pod nadzorem dorosłych. Kierowca taksówki, dostrzegając chłopca w jednorazowych spodniach, natychmiast skontaktował się z policją, a następnie zaopiekował się dzieckiem do momentu przybycia służb. Policjanci, po przyjeździe na miejsce zdarzenia, ustalili, że chłopiec sam opuścił dom w wyniku nieuwagi rodziców. Został on przebadany przez ratowników medycznych, którzy potwierdzili, że jego stan zdrowia jest dobry i nie występują żadne oznaki odwodnienia. Rodzice chłopca podczas incydentu byli trzeźwi. W związku z tym zdarzeniem policja wystosowała apel do rodziców, przypominając o konieczności stałego nadzoru nad dziećmi, zwłaszcza w przypadku tak wysokich temperatur, kiedy to zagrożenie dla najmłodszych jest szczególnie duże. W sytuacjach podejrzanych bądź niebezpiecznych ważne jest, aby natychmiast kontaktować się z numerem alarmowym 112. Dzięki odpowiedzialnej postawie taksówkarza, który zachował się wzorowo, udało się uniknąć potencjalnie tragicznego finału.








Dodaj komentarz