Coraz więcej Brytyjczyków decyduje się na przeprowadzkę do Polski, znajdując tu nowe możliwości zawodowe i życiowe. Jednym z nich jest Jack Power, hydraulik z Cardiff, który odnalazł swoje miejsce w Krakowie.
Jack Power przyjechał do Polski kilka lat temu, przyciągnięty miłością do Magdy, prawniczki z Małopolski. Ich historia zaczęła się podczas wieczoru kawalerskiego w Krakowie. Zdecydowali, że to Jack przeniesie się do Polski, co było dla niego mniej skomplikowane ze względu na jego zawód. Dziś mieszka w Krakowie, pracuje jako hydraulik i prowadzi własną firmę remontową.
Polska dla Jacka stała się domem, gdzie nie brakuje mu pracy, a większość nowych klientów to efekty poleceń zadowolonych osób. Choć nauka języka polskiego była dla niego dużym wyzwaniem, dzięki ciężkiej pracy osiągnął poziom umożliwiający swobodną komunikację. Z perspektywy brytyjskiego emigranta, taki krok nie jest już wyjątkowy.
Z perspektywy Jacka możemy zaobserwować szersze trendy migracyjne. Jeszcze kilkanaście lat temu to Polacy masowo wyjeżdżali na Wyspy w poszukiwaniu lepszych zarobków. Jednak od czasu referendum brexitowego kierunek migracji zmienia się – coraz więcej Brytyjczyków przeprowadza się do Polski. Przyciąga ich dynamicznie rozwijająca się gospodarka, niższe koszty życia i poprawiająca się jakość usług publicznych.
Według danych, liczba Brytyjczyków mieszkających w Polsce wzrosła z 42 tys. w 2015 roku do 185 tys. w 2024 roku. W tym samym czasie wyraźnie zmalała migracja Polaków do Wielkiej Brytanii.
Jack uważa, że różnice w poziomie życia między Polską a Wielką Brytanią niemal zniknęły. Docenia niższe koszty życia i lepszą jakość życia codziennego w Polsce. Jest zadowolony z życia, które tu prowadzi, i nie planuje powrotu na Wyspy. Decyzja o zamieszkaniu w Polsce była w jego przypadku nie tylko efektem miłości, ale także pragmatycznym wyborem.
Historia Jacka Powera i wielu innych Brytyjczyków przeprowadzających się do Polski odzwierciedla rosnącą atrakcyjność kraju dla obcokrajowców poszukujących nowych możliwości i wyzwań zawodowych. To znak, że Polska staje się coraz bardziej otwarta i przyciągająca dla ludzi z różnych zakątków świata.








Dodaj komentarz