Polska podjęła decyzję o zakupie kilkuset pocisków PAC-2 GEM-T dla systemu przeciwlotniczego Patriot, potwierdził wicepremier i szef MON Władysław Kosiniak-Kamysz. Kontrakt o wartości 988 mln dolarów został zamówiony za pośrednictwem Agencji Wsparcia i Zamówień NATO (NSPA), a dostawy mają rozpocząć się w ciągu kilku miesięcy, trwając do 2031 roku. NSPA, której siedziba znajduje się w Luksemburgu, wspomaga państwa członkowskie w zamówieniach uzbrojenia oraz koordynacji logistycznej.
Zakup pocisków PAC-2 GEM-T to ważny krok dla polskiej obrony powietrznej, choć w dobie rosnącego popytu na globalnej arenie wojskowej, nie gwarantuje on bezproblemowej realizacji dostaw. Rodzina pocisków Patriot składa się z dwóch kluczowych typów: nowoczesnych PAC-3 MSE oraz starszych, większych PAC-2 GEM-T, które skutecznie neutralizują cele aerodynamiczne. Polska zainwestowała już w 208 pocisków PAC-3 MSE, a obecne zamówienie rozbudowuje możliwości systemu o kolejne komponenty.
Wcześniejsze wnioski do Kongresu USA dotyczące zakupu 788 rakiet PAC-2 GEM-T za 5,8 mld dolarów budzą pytania o scalanie różnych ścieżek zamówień. Pomimo złożenia tego wniosku, obecny kontrakt przez NATO idzie innym torem. Docelowa infrastruktura obejmująca osiem baterii Patriot ma zasilić różne lokalizacje w Polsce, a cała inicjatywa ma kosztować łącznie 17,3 mld dolarów.
Istotnym wątkiem jest produkcja tych pocisków. Od 2024 roku NSPA realizuje umowę z firmą COMLOG, której zakład w Schrobenhausen ma rozpocząć produkcję później w 2026 roku. Kilka europejskich państw już dołączyło do tej inicjatywy, podczas gdy Polska jak dotąd nie wyraziła takiego zaangażowania. Obecne moce produkcyjne trudnią się rosnącym zapotrzebowaniem, a przykłady konfliktów, jak niedawna wojna w Iranie, intensyfikują presję na przemysł zbrojeniowy.
Amerykański Pentagon również planuje gwałtowne zwiększenie swoich zapasów, przewidując zakup 2 798 pocisków PAC-3 MSE w 2027 roku. Wobec takich realiów, Polska, choć zabezpiecza się w zakresie pocisków, stoi przed dylematem globalnych opóźnień produkcyjnych i wzrastającego napięcia geopolitycznego. Kluczowym pytaniem pozostaje, czy ten strategiczny projekt będzie realizowany na czas.








Dodaj komentarz