Węgierski parlament przegłosował kluczowe zmiany w konstytucji, wprowadzając limit kadencji dla premiera do maksymalnie ośmiu lat, co odpowiada dwóm kadencjom. Decyzja ta, uznawana za przełomową, ma uniemożliwić długotrwałe utrzymywanie się przy władzy jednej osoby, tak jak to miało miejsce w przypadku Viktora Orbana.
Głosowanie zakończyło się przewagą rządzącej partii TISZA, której deputowani zapewnili niezbędną większość dwóch trzecich głosów. Za wprowadzeniem zmiany było 135 deputowanych, przeciwko opowiedziało się 50, a sześciu wstrzymało się od głosu. Partia TISZA, dysponująca 141 z 199 miejsc w parlamencie, nie napotkała trudności w przeforsowaniu tej poprawki.
Limit kadencji był jedną z głównych obietnic wyborczych obecnego premiera, Petera Magyara. Zdaniem polityków TISZA, zmiana ta ma wzmocnić demokrację i zapobiec sytuacjom, w której premier rządzi przez kilkanaście lat bez żadnej przerwy.
Viktor Orban sprawował urząd premiera od 1998 do 2002 roku, a następnie nieprzerwanie od 2010 aż do maja bieżącego roku, kiedy to władzę przejęła partia TISZA. Łącznie Orban pełnił funkcję szefa rządu przez 20 lat. Nowe przepisy sprawiają, że żadna osoba na tym stanowisku nie będzie mogła tak długo pozostawać na czele państwa.
Ta decyzja wpisuje się w szerszy kontekst polityczny, gdzie coraz częściej pojawiają się głosy o potrzebie reform ograniczających możliwość długotrwałego utrzymywania się przy władzy przez pojedynczych liderów. Zwolennicy zmiany uważają, że nowe regulacje przyczynią się do większej stabilności politycznej kraju oraz lepszej reprezentacji społeczeństwa w długofalowych i zróżnicowanych perspektywach politycznych.








Dodaj komentarz