Memuary Millera: Spotkania i pożegnania z czołowymi postaciami polskiej polityki

Leszek Miller, były premier, w rozmowie z Jackiem Prusinowskim ujawnia szczegóły ze swojego życia politycznego, które nie były znane szerokiej opinii publicznej. Swoje przemyślenia zawarł w książce 'Alfabet Millera’, gdzie szczegółowo omawia m.in. swoje relacje z Józefem Oleksym i Aleksandrem Kwaśniewskim.

Miller opisuje swoje wieloletnie relacje z Józefem Oleksym jako pełne taktycznych sojuszy i rywalizacji. Porównuje je do dynamicznej relacji wilka i zająca z rosyjskiej kreskówki, jak określił to niegdyś tygodnik 'Wprost’. Mimo wielu napięć, ostatecznie ich stosunki nie pozostały w sferze wrogości. Wspomina szczególnie emocjonalną wizytę u Oleksego tuż przed jego śmiercią w grudniu 2014 roku, podczas której wspominali wspólną drogę polityczną i osobiste historyjki.

Podczas tej wizyty Oleksy, już poważnie chory, pragnął pożegnać się z Millerem i Aleksandrem Kwaśniewskim, co ukazuje bliskość ich relacji pomimo politycznych nieporozumień. Choć Oleksy miał niespełnione marzenia, jak np. wejście do Parlamentu Europejskiego, choroba pokrzyżowała te plany.

Jacek Prusinowski poruszył również kwestię relacji Millera z Aleksandrem Kwaśniewskim, szczególnie w kontekście wejścia Polski do Unii Europejskiej. Była to kulminacja napięć między Millerem a Kwaśniewskim, kiedy ten ostatni chciał przewodniczyć polskiej delegacji na unijnym szczycie w Atenach. Miller przyznaje, że Kwaśniewski, przedstawiający się jako polityczny strateg, bywał nieznośny w swoich dążeniach do bycia w centrum wydarzeń historycznych.

Były premier podkreśla jednak, że pomimo czasami trudnej współpracy, uznaje Kwaśniewskiego za wybitnego prezydenta Polski. W jego opinii, nikt inny nie pełnił tej funkcji z równym profesjonalizmem i politycznym wyczuciem. Miller uważa, że potencjał Kwaśniewskiego mógłby być lepiej wykorzystany na arenie międzynarodowej, co jednak nigdy się nie zrealizowało.

Długie okresy milczenia między Millerem a Kwaśniewskim przerwał niegdyś zaskakujący telefon od prezydenta. Późniejsze kontakty stawały się coraz rzadsze, a brak obecności Kwaśniewskiego na pogrzebie syna Millera uznał za symboliczny koniec ich bliższej relacji.

Pomimo osobistych emocji i zawodowych sporów, Leszek Miller zdaje się świadczyć o różnych etapach kariery politycznej swoich dawnych kolegów z partii, przywołując zarazem ich zalety i potencjalne możliwości, które niekiedy pozostawały niewykorzystane.

Więcej postów

Bądź pierwszy, który skomentuje ten wpis!

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany.


*