Hiszpańska prokuratura wszczęła śledztwo dotyczące potencjalnych oszustw podatkowych byłego premiera Jose Luisa Rodrigueza Zapatero. Dochodzenie rozpoczęło się po odkryciu podczas przeszukania jego biura kosztownej biżuterii, której wartość oszacowano na 1,3 miliona euro. Ujawnione kosztowności, jak podaje gazeta 'El Mundo’, mogą wskazywać na poważne przestępstwa podatkowe.
Sędzia Jose Luis Calama zwrócił uwagę na brak dokumentacji podatkowej związanej z nabyciem luksusowych dóbr, co jego zdaniem stanowi podstawę do podejrzeń o oszustwa. Zgodnie z hiszpańskim prawem, posiadanie tak wartościowej biżuterii wiąże się z licznymi obowiązkami podatkowymi, które, w zależności od sytuacji, mogą sięgać nawet do 46% wartości.
Zapatero jest także podejrzewany o przestępstwo przemytu. Wartość znalezionej biżuterii, wynosząca około 1,3 miliona euro, wskazuje na potencjalny brak zapłaty cła i innych podatków związanych z jej importem do Hiszpanii. Śledczy podejrzewają, że kosztowności te mogły zostać wprowadzone na terytorium Unii Europejskiej z pominięciem wymaganych kontroli.
Były premier ma czas do połowy czerwca, aby podczas przesłuchania przedstawić wyjaśnienia oraz dokumentację dotyczącą nabycia i importu biżuterii. To jednak nie jedyna sprawa obciążająca jego wizerunek. Zapatero stoi w obliczu oskarżeń o domniemane pranie brudnych pieniędzy w ramach śledztwa dotyczącego 53 milionów euro dofinansowania dla linii lotniczych Plus Ultra Lineas Aereas podczas pandemii COVID-19.
W związku z tymi oskarżeniami specjalna grupa policyjna przeszukała biuro byłego premiera oraz kilka innych lokalizacji. Media donoszą również o problemach korupcyjnych dotykających otoczenie obecnego premiera Hiszpanii, Pedro Sancheza. Z takimi zarzutami muszą się zmierzyć także jego najbliżsi współpracownicy oraz rodzina.
Śledztwa te rzucają cień na czołowych polityków Hiszpanii, przyciągając uwagę opinii publicznej i podważając zaufanie do klasy rządzącej.








Dodaj komentarz