Nowe śledztwo w sprawie Ziobry: Kurski i Bielan mogą zostać wezwani

Prokuratura może wkrótce wezwać na przesłuchanie kolejnych świadków w sprawie związanej z kontrowersyjnym wyjazdem Zbigniewa Ziobry do Stanów Zjednoczonych, zapowiada Waldemar Żurek. Chodzi o Adama Bielana i Jacka Kurskiego, których nazwiska pojawiają się w medialnych spekulacjach dotyczących tej sprawy.

Minister sprawiedliwości i prokurator generalny Waldemar Żurek chce ustalić, kto pomagał Ziobrze w opuszczeniu Węgier i wylocie do USA. Polskie władze zadeklarowały uruchomienie procedury ekstradycyjnej w celu sprowadzenia Ziobry do kraju. Jako były minister sprawiedliwości, Ziobro przebywał do niedawna na Węgrzech, gdzie otrzymał azyl polityczny. Po przegranych wyborach partii rządzącej w kwietniu, jego sytuacja uległa zmianie, co skłoniło go do ucieczki do USA przy użyciu tzw. paszportu genewskiego.

Nazwiska Kurskiego i Bielana pojawiły się po raz pierwszy w kontekście śledztwa dotyczącego domniemanych przestępstw Ziobry. Media informują, że Bielan ma bliskie relacje z politykami amerykańskiej Partii Republikańskiej, a Kurski posiada mieszkanie w Waszyngtonie – co mogło ułatwić politykowi okołoprawne działania. Żurek podkreśla, że choć sądy są niezawisłe, liczy na przyspieszenie postępowania, które ma odbyć się we wrześniu.

Tło sprawy to zarzuty wobec Ziobry o kierowanie zorganizowaną grupą przestępczą oraz nadużycia przy przyznawaniu środków z Funduszu Sprawiedliwości. Prokuratura przypisuje mu szereg przestępstw, w tym nadużycie uprawnień oraz ingerowanie w procedury konkursowe.

Kontrowersje wokół Ziobry przyciągają uwagę, ponieważ polityk, dotychczas silnie zabezpieczony politycznie na arenie międzynarodowej, znalazł się teraz w sytuacji wymagającej wyjaśnień i potencjalnej odpowiedzialności karnej. Sprawa pokazuje, jak polityczne zmiany na arenie międzynarodowej mogą wpływać na losy kluczowych graczy, nawet tych, którzy dążyli do unikania wymiaru sprawiedliwości w Polsce.

Więcej postów

Bądź pierwszy, który skomentuje ten wpis!

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany.


*