Kontrowersje wokół decyzji polskiego jury na Eurowizji 2026

Finał Eurowizji 2026, jak zwykle, zadecydowany został przez głosy widzów oraz jurorów. Tegoroczny konkurs przyniósł emocje, ale także kontrowersje, zwłaszcza w związku z decyzją polskiego jury, które przyznało maksymalną notę – 12 punktów – reprezentantowi Izraela, Noamowi Bettanowi. Była to jedyna taka ocena przyznana przez europejskie jury.

Wielu komentatorów skrytykowało tę decyzję, wskazując na związki polityczne i obecne działania Izraela na Bliskim Wschodzie, co od lat towarzyszy Eurowizji postrzeganej jako wydarzenie upolitycznione. Konkurs w Wiedniu odbywał się w atmosferze protestów i bojkotów związanych z sytuacją w Strefie Gazy.

Polskie jury w 2026 roku tworzyli Eliza Orzechowska z TVP, prawnik Filip Koncewicz, oraz artyści: Viki Gabor, Staś Kukulski, Wiktoria Kida i Jasiek Piwowarczyk. W składzie znalazł się także muzyk i producent, Maurycy Żółtański.

Na kontrowersyjną decyzję zareagowała m.in. Marcelina Zawisza z partii Razem, która na platformie X opublikowała komentarz, wyrażając swoje zaniepokojenie oraz żądanie ujawnienia majątków jurorów i ich rodzin.

Mimo zamieszania, konkurs wygrała 27-letnia Dara, czyli Darina Jotowa z Bułgarii. Jej utwór „Bangaranga” zdobył 516 punktów, zapewniając zwycięstwo. Na podium znalazły się również Izrael z 343 punktami oraz Rumunia z 296.

Polska reprezentantka, Alicja Szemplińska, zakończyła rywalizację na 12. miejscu. Po głosowaniu jury była na pozycji siódmej, ale od widzów otrzymała jedynie 17 punktów, ostatecznie zdobywając 150 punktów.

Decyzja polskiego jury wywołała burzę w mediach oraz wśród fanów Eurowizji, ponownie przypominając, jak trudne może być oddzielenie muzyki od kontekstu politycznego i społecznego.

Więcej postów

Bądź pierwszy, który skomentuje ten wpis!

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany.


*