Ważny wyrok zapadł w sądzie w Trieście na północy Włoch, który uznał odpowiedzialność Niemiec za zbrodnie dokonane podczas II wojny światowej. Decyzją sądu syn włoskiego żołnierza, więzionego w niemieckim obozie koncentracyjnym, otrzyma 108 tysięcy euro odszkodowania. Roszczenia te wypłacone zostaną z funduszu utworzonego przez włoski rząd, jako że Niemcy odmawiają ich przekazania na rzecz ofiar wojennych.
Historia włoskiego żołnierza, który spędził 600 dni w niewoli w obozie Mauthausen – dziś na terenie Austrii – jest jednym z wielu przypadków wołających o sprawiedliwość. Od września 1943 do maja 1945 r. był on więźniem w warunkach, które sąd uznał za sprzeczne z ówczesnymi konwencjami międzynarodowymi dotyczącymi traktowania jeńców wojennych.
Wniosek o rekompensatę złożył syn byłego więźnia z Udine, a jego przypadek został pozytywnie rozpatrzony dzięki 'Funduszowi na rzecz rekompensat szkód poniesionych przez ofiary działań wojennych i zbrodni przeciwko ludzkości’. Fundusz ten powstał w 2022 roku, z inicjatywy rządu Mario Draghiego, i został zasilany kwotą 61 milionów euro, częściowo ze środków Krajowego Planu Odbudowy przyznanego przez Komisję Europejską.
Decyzja władz Rzymu o stworzeniu tego funduszu wiąże się z odmową Niemiec wypłaty odszkodowań za zbrodnie wojenne popełnione we Włoszech. Niemieckie władze argumentowały, iż kwestia rekompensat została uregulowana w umowach międzynarodowych z przeszłości. W odpowiedzi na to włoski rząd stworzył mechanizm pozwalający ofiarom i ich rodzinom dochodzić roszczeń odszkodowawczych na krajowym gruncie prawnym.
Aby móc skorzystać z tego funduszu, niezbędne jest uzyskanie prawomocnego wyroku włoskiego sądu, który uznaje prawo do rekompensaty. Podobne procesy toczą się w sądach w całych Włoszech, także w Toskanii, gdzie dochodziło do egzekucji ludności cywilnej przez wojska III Rzeszy.








Dodaj komentarz