Wypowiedź prezesa Trybunału Konstytucyjnego Bogdana Święczkowskiego, sugerująca, że prezydent nie ma bezwzględnego obowiązku przyjmowania ślubowania od sędziów, wywołała żywą dyskusję wśród konstytucjonalistów. Komentując tę kwestię w rozmowie z „Faktem”, prof. Marcin Matczak z Uniwersytetu Warszawskiego stwierdził, że takie podejście jest mylące i wskazuje na potencjalnie niebezpieczne konsekwencje dla systemu prawnego kraju.
Trybunał Konstytucyjny w swoim orzeczeniu z 12 maja uznał część przepisów dotyczących procedury powoływania sędziów TK za niezgodne z konstytucją, co dotyczy przede wszystkim wątpliwości wokół legalności wyboru sędziów przez Sejm. Święczkowski zaznaczył, że prezydent powinien przyjmować ślubowanie z zasady, chyba że mamy do czynienia z nadzwyczajnymi okolicznościami.
Prof. Marcin Matczak odrzuca podejście Święczkowskiego, wskazując, że pozwolenie prezydentowi na nieprzyjmowanie ślubowania zniwecza konstytucyjne uprawnienia sędziów. Ostrzega, że taki precedens mógłby doprowadzić do manipulacji podstawowymi zasadami konstytucyjnymi bez odpowiedniej nowelizacji ustawy zasadniczej.
Z kolei dr Kamil Stępniak zwraca uwagę, że orzeczenie TK może znacząco zmienić ustrojową rolę prezydenta w procesie obsadzania stanowisk sędziowskich, co nie znajduje uzasadnienia w obecnych przepisach konstytucyjnych. Stępniak podkreśla, że przywoływanie przez TK art. 126 Konstytucji jako podstawy do nieprzyjmowania ślubowania jest próbą materialnej zmiany konstytucji bez jej nowelizacji.
Na koniec, eksperci krytykują decyzję TK jako krok w stronę polityzacji trybunału, który może wykorzystać prezydenta do blokowania przyjęć nowych sędziów z powodów politycznych. Takie podejście uznaje się za potencjalne zagrożenie dla niezależności sądownictwa i stabilności systemu prawnego.








Dodaj komentarz