W sobotę rano, w pobliżu wsi Osieka, około 20 km od granicy polsko-rosyjskiej z obwodem królewieckim, odnaleziono obiekt przypominający drona. Informację tę przekazała lokalna policja. Według pierwszych ustaleń, może to być wojskowy dron obserwacyjny, nieniosący cech bojowych. Rzecznik prasowy Komendanta Głównego Żandarmerii Wojskowej, ppłk Dariusz Rozkosz, potwierdził, że śledztwo w tej sprawie prowadzi Żandarmeria Wojskowa pod nadzorem Prokuratury Okręgowej w Olsztynie.
Policja z Bartoszyc otrzymała zgłoszenie od osoby, która odkryła przedmiot na polu. Na miejscu natychmiast pojawili się funkcjonariusze policji, zabezpieczyli teren i poinformowali inne służby, w tym wojsko i prokuraturę. Podkomisarz Marta Kabelis z bartoszyckiej policji przyznała, że na razie jest zbyt wcześnie, by mówić o szczegółach dotyczących napisów znalezionych na obiekcie, choć pytania dotyczące możliwych rosyjskich oznaczeń pozostały bez jednoznacznej odpowiedzi.
Prokurator Okręgowy z Olsztyna, Daniel Brodowski, oświadczył, że obiekt zostanie zabezpieczony i poddany dalszym badaniom. Potwierdził, że nie stwarza on zagrożenia dla ludności cywilnej, jednakże nie określono jeszcze jego pochodzenia. Nieoficjalne źródła podają, że na urządzeniu znajdują się napisy wykonane cyrylicą i jest ono wyposażone w kamerę.
Tego rodzaju incydenty wywołują zwiększone zainteresowanie organów ścigania oraz sił zbrojnych, ponieważ pojawienie się niezidentyfikowanych obiektów w pobliżu granicy zawsze budzi uzasadnione obawy. Obecne działania skupione są na dokładnym zbadaniu pochodzenia drona oraz jego potencjalnych funkcji.








Dodaj komentarz