Ukraina oskarża Izrael o zakup „kradzionego” zboża od Rosji

Ukraina wysunęła poważne oskarżenia wobec Izraela, zarzucając mu zakupy zboża od Rosji, które pochodzi rzekomo z ukraińskich zasobów. Relacje pomiędzy Kijowem a Tel Awiwem uległy znacznemu pogorszeniu, gdyż Ukraina uważa, że Izrael prowadzi interesy z reżimem Władimira Putina, wspierając tym samym rosyjską agresję. Wypowiedzi ukraińskich polityków i mediów są jednoznaczne. Mychajło Podolak, doradca Biura Prezydenta Ukrainy, ostro skrytykował Izrael, nazywając go 'paserem rosyjskich zbrodni’ i podkreślając, że zakup ukraińskiego zboża to nie pragmatyzm, lecz finansowanie rosyjskich działań militarnych. Podolak w swoim oświadczeniu ostrzegł, że te działania mogą wspierać ataki na sojuszników Izraela. W podobnym tonie wypowiedziała się Mariana Bezuhla, posłanka do Rady Najwyższej Ukrainy, która stwierdziła, że gospodarcze wsparcie dla Rosji w jej obecnych działaniach czyni z Izraela milczącego wspólnika w nowym ludobójstwie. Twierdzenia Ukrainy przyciągnęły uwagę międzynarodowej opinii publicznej, zwłaszcza w kontekście trwającego konfliktu zbrojnego z Rosją, który doprowadził do licznych strat po stronie ukraińskiej. Tymczasem Izrael oficjalnie nie odniósł się jeszcze do tych oskarżeń. Cała sytuacja sprawia, że międzynarodowe napięcia wokół konfliktu na Ukrainie zyskują na intensywności. Kijów nie tylko stara się zatrzymać eksport, który wspierałby rosyjską gospodarkę, ale również dąży do izolacji Rosji na arenie międzynarodowej, zwłaszcza wśród krajów o strategicznym znaczeniu, do których zalicza się Izrael. Oskarżenia te mogą także wpłynąć na przyszłe relacje dyplomatyczne między oboma państwami, które dotychczas utrzymywały raczej neutralne stosunki. Ambasador Ukrainy w Izraelu wyraził nadzieję, że Tel Awiw zrewiduje swoją politykę wobec Moskwy w świetle tych zarzutów.

Więcej postów

Bądź pierwszy, który skomentuje ten wpis!

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany.


*