Kontrowersje wokół zakupu MQ-9B SkyGuardian dla Polski

Polska zamówiła trzy bezzałogowce MQ-9B SkyGuardian, które mają zostać dostarczone w 2027 roku. Maszyny te, produkowane przez General Atomics, są uznawane za jedne z najnowocześniejszych w swojej klasie, wykorzystywane m.in. do prowadzenia obserwacji i precyzyjnych ataków z powietrza.

Decyzja o zakupie została ogłoszona przez ministra obrony narodowej Władysława Kosiniaka-Kamysza w grudniu 2024 roku. Minister podkreślał, że inwestycja w najnowocześniejszy sprzęt jest kluczowa dla bezpieczeństwa Polski. Jednak nie wszyscy ekspertowie zgadzają się z taką oceną.

Samuel Nahins, doświadczony operator starszej wersji tych dronów, wyraził krytykę pod adresem tej decyzji. Jego zdaniem, zakup MQ-9B był podyktowany instytucjonalną inercją i nie uwzględnia specyfiki wojny rosyjsko-ukraińskiej. Nahins zwraca uwagę, że drony te zostały zaprojektowane z myślą o działaniach w regionach o małym zachmurzeniu, takich jak Bliski Wschód. W Europie, gdzie warunki atmosferyczne są trudniejsze, ich efektywność może być znacznie ograniczona.

Ekspert zauważył, że w Polsce, szczególnie zimą, częste zachmurzenie może uniemożliwić skuteczne wykorzystanie tych dronów. Dodatkowo, systemy walki elektronicznej, jakimi dysponuje potencjalny przeciwnik Polski – Rosja, mogą skutecznie zakłócać działanie MQ-9B. Nahins przypomniał sytuację z ostatnich działań USA przeciw Iranowi, gdzie Amerykanie stracili aż 24 drony tego typu.

Podkreślono również koszty szkolenia operatorów, które są znaczące zarówno finansowo, jak i czasowo – potrzeba 18 miesięcy, aby wyszkolić w pełni operacyjnego operatora tych systemów. Nahins zaznacza, że lekcje wyniesione z wojny w Ukrainie pokazują, że bardziej opłacalne są drony, które można produkować masowo i szybko adaptować do zmieniających się warunków konfliktu.

Ukraina z powodzeniem produkuje bojowe drony, które są o wiele tańsze niż MQ-9B i można szybko wyszkolić do ich obsługi operatorów. Nahins wyraził opinię, że Polska mogłaby zainwestować te 310 milionów dolarów w rozwój własnych zdolności produkcyjnych wraz z ukraińskim przemysłem zbrojeniowym, co przyniosłoby większe korzyści niż zakup drogich amerykańskich platform.

Ekspert konkluduje, że decyzja o zakupie MQ-9B przez Polskę nie zwiększy znacząco potencjału obronnego kraju, a stanie się raczej finansowym obciążeniem. Uważa, że Polska, jako pierwsze państwo NATO na wschodniej flance, które zdecydowało się na taki zakup, powinna być także ostatnim, które tego dokonało. Nahins ostrzega przed pokusą inwestowania w drogą amerykańską technologię, zwłaszcza gdy można opracować tańsze i efektywniejsze rozwiązania.

Debata związana z zakupem MQ-9B SkyGuardian dla Polski jest przykładem szerszego problemu dotyczącego równoważenia potrzeby posiadania nowoczesnego sprzętu wojskowego z racjonalnym podejściem do wydatków obronnych.

Więcej postów

Bądź pierwszy, który skomentuje ten wpis!

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany.


*