Andrzej Guła, znany ekspert ds. ochrony środowiska i założyciel Polskiego Alarmu Smogowego, zrezygnował z członkostwa w prezydenckiej Radzie Energii i Zasobów Naturalnych. Decyzję tę ogłosił w liście do przewodniczącego Rady i na swoich profilach w mediach społecznościowych. Głównym powodem jego odejścia jest plan organizacji referendum w sprawie unijnej polityki klimatycznej z pytaniem uważanym za stronnicze.
Guła krytycznie odniósł się do formy referendum, wskazując, że zawiera ono jedynie jedno pytanie sugerujące preferowaną odpowiedź. Podkreślił, że pomimo potrzeby reformy, pozytywne efekty dotychczasowej polityki klimatycznej, takie jak instalacja paneli fotowoltaicznych czy poprawa jakości powietrza, nie powinny być lekceważone. Władze powinny skupić się na działaniach zwiększających efektywność energetyczną budynków, co mogłoby obniżyć rachunki za energię, szczególnie dla najuboższych.
Ekspert zaznaczał, że stanowisko w Radzie miało na celu wspieranie prezydenta Karola Nawrockiego w inicjatywach mających na celu modernizację budynków i zwiększenie odporności kraju na zawirowania geopolityczne oraz uniezależnienie od paliw kopalnych. Rezygnacja Guły może być znaczącym sygnałem dla dalszych dyskusji nad polityką klimatyczną.
Rada Energii i Zasobów Naturalnych, której członkiem był Guła, zajmuje się doradztwem w kwestiach bezpieczeństwa energetycznego i transformacji systemu energetycznego. Prezydent Karol Nawrocki skierował wniosek o referendum do Senatu, twierdząc, że europejska polityka klimatyczna prowadzi do wzrostu kosztów życia i osłabienia konkurencyjności gospodarki. Tak sformułowane pytanie odbierane jest jako kontrowersyjne i budzi obawy o możliwość prowadzenia obiektywnej debaty.
Decyzje dotyczące polityki klimatycznej są kluczowe dla przyszłości Polski. Wiedza i doświadczenie Andrzeja Guły w pracy Rady były cenne, stąd jego odejście może wzmocnić głosy krytyczne o konieczności bardziej wyważonego podejścia do polityki klimatycznej.








Dodaj komentarz