Historyczny Dzień Zwycięstwa w Moskwie: Nieobecność sprzętu i liderów

Tegoroczne obchody Dnia Zwycięstwa w Moskwie będą różnić się od wcześniejszych lat, co jest sygnałem zmieniającej się sytuacji politycznej Rosji. Podczas parady na Placu Czerwonym, po raz pierwszy od 19 lat, nie pojawi się sprzęt wojskowy. Zamiast czołgów i systemów rakietowych, uczestnicy zobaczą jedynie kolumny marszowe.

Dzień Zwycięstwa, obchodzony jako rocznica zwycięstwa ZSRR nad hitlerowskimi Niemcami, stał się w Rosji jednym z najważniejszych świąt państwowych. Zazwyczaj towarzyszą mu wielkie parady wojskowe, będące demonstracją siły i jedności. Tym razem Kreml zmaga się z krytyką oraz symbolicznym bojkotem wielu dawnych sojuszników.

Na opublikowanej przez Kreml liście zaproszonych gości zabrakło prawie wszystkich przywódców byłych republik radzieckich. Dotychczasowy uczestnik tych uroczystości, premier Armenii Nikol Paszinian, nie planuje pojawić się w Moskwie, podobnie jak prezydent Azerbejdżanu Ilham Alijew.

Zaledwie siedmiu zagranicznych liderów zadeklarowało swój udział w obchodach, przy czym tylko czterech z nich reprezentuje uznane międzynarodowo państwa. Będą wśród nich lider Białorusi i przywódcy samozwańczych republik w Gruzji. Warto jednak zaznaczyć, że premier Słowacji, choć zaproszony, nie weźmie udziału w paradzie.

Decyzja o ograniczeniu obecności sprzętu wojskowego na Placu Czerwonym i zmniejszeniu liczby zagranicznych delegacji śledzona jest z uwagą przez społeczność międzynarodową. Kreml wprowadził zawieszenie broni między 8 a 10 maja, próbując zapewnić spokojny przebieg uroczystości.

W odpowiedzi na działania Moskwy, prezydent Ukrainy Wołodymyr Zełenski ostrzegł sojuszników przed wizytą w Rosji w tym czasie. Sugerował, że nad Placem Czerwonym mogą pojawić się drony ukraińskich sił zbrojnych, co dodatkowo wpływa na napiętą atmosferę wokół tegorocznych obchodów.

Nieobecność wielu dojrzewających przyjaciół Moskwy na takim wydarzeniu symbolizuje pewien zwrot polityczny i pokazuje izolację, z jaką zmaga się obecnie rosyjska dyplomacja.

Więcej postów

Bądź pierwszy, który skomentuje ten wpis!

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany.


*