Rada Polityki Pieniężnej (RPP) utrzymała stopy procentowe, pozostawiając stopę referencyjną na poziomie 3,75 proc. Decyzja ta była zgodna z oczekiwaniami analityków. Kredytobiorcy posiadający zobowiązania o zmiennym oprocentowaniu, oparte na wskaźniku WIBOR, mogą liczyć na utrzymanie dotychczasowych odsetek przynajmniej jeszcze przez miesiąc.
Decyzja RPP ma znaczenie w kontekście obecnych warunków gospodarczych. Inflacja pozostaje wysokim ryzykiem, szczególnie w związku z przedłużającym się konfliktem na Bliskim Wschodzie, który wpływa na wzrost cen paliw na światowych rynkach. Mimo to Rada zachowuje ostrożność, oczekując na rozwój sytuacji.
Jeśli w ciągu najbliższych sześciu miesięcy dojdzie do podwyżki stóp procentowych, spłata przeciętnego kredytu hipotecznego na kwotę pół miliona złotych może wzrosnąć o 191 złotych miesięcznie, wskazuje Jarosław Sadowski z Rankomatu.
Wpływ wojny na Bliskim Wschodzie jest częściowo łagodzony dzięki tzw. pakietowi CPN, który działa na rzecz redukcji skutków wzrostu cen paliw, jednocześnie obciążając finanse publiczne. Budżet państwa jest jednak ograniczony, a spadek dochodów może wymusić podwyżki podatków lub ograniczenie wydatków, co mogłoby nasilić presję inflacyjną.
Istotnym czynnikiem wpływającym na decyzje RPP jest również sytuacja w strefie euro. Ewentualne podniesienie stóp przez Europejski Bank Centralny mogłoby wzmocnić euro w stosunku do złotego, co wpłynęłoby na wzrost kosztów importu i dodatkowe impulsy inflacyjne.
W tej złożonej sytuacji RPP stara się balansować między utrzymaniem stabilności cen a wsparciem wzrostu gospodarczego oraz ochroną sytuacji kredytobiorców. Następne posiedzenie rady odbędzie się wcześniej niż planowano, bo 1-2 czerwca 2026 roku.








Dodaj komentarz