Najnowszy raport Biblioteki Narodowej rzuca nowe światło na stan czytelnictwa w Polsce. Według danych z 2025 roku, 41 proc. Polaków zadeklarowało, że przeczytało przynajmniej jedną książkę. Choć wynik ten wciąż nie jest imponujący, to odznacza się stabilizacją po wcześniejszych spadkach, co może być uznane za ostrożnie optymistyczny sygnał.
Raport ujawnia również, że odsetek Polaków czytających książki utrzymuje się na poziomie nieco powyżej 40 proc. od trzech lat. Jest to pewien punkt wyjścia do dalszych analiz i działań, które mogą w przyszłości wpłynąć na zwiększenie tego wskaźnika.
Najaktywniejszą grupą czytelników pozostają osoby uczące się i studiujące, aczkolwiek aż 36 proc. z nich nie przeczytało w ciągu ubiegłego roku żadnej książki. Liczba ta wskazuje na spory potencjał do poprawy, zwłaszcza wśród młodych ludzi, którzy teoretycznie powinni być najaktywniejszymi konsumentami literatury.
W raporcie ujawniono także wyraźne różnice między płciami. Kobiety, wśród których 47 proc. czyta książki, zdecydowanie przewyższają mężczyzn, gdzie odsetek ten wynosi jedynie 34 proc. Ponadto, osoby z wyższym wykształceniem czytają więcej, co wskazuje na istotny wpływ środowiska społecznego oraz wychowawczego na nawyki lekturowe.
Ciekawym wnioskiem płynącym z raportu jest rosnąca rola bibliotek publicznych. Aż 19 proc. respondentów wskazało biblioteki jako główne źródło książek, co jest najlepszym wynikiem od lat. Spadła natomiast liczba osób kupujących książki, a w 2025 roku robiło to tylko 43 proc. czytelników. Zjawisko to można częściowo przypisać wzrostowi znaczenia platform cyfrowych.
Pomimo tych zmian, czołówka najchętniej czytanych autorów pozostaje raczej stabilna. Dominują kryminały Remigiusza Mroza, klasyka Sienkiewicza oraz fantastyka Sapkowskiego.
Raport Biblioteki Narodowej jest przejawem, że choć Polacy nie czytają więcej niż wcześniej, przynajmniej przestali czytać mniej. Autorzy podkreślają znaczenie środowiska, w którym książki są obecne, mówiąc, że wpływa to na całe życiowe wybory jednostki.
Poruszana była również kwestia audiobooków, których wzrastająca popularność jest zauważalna, choć raport ich nie uwzględnia.
Nadchodząca publikacja pełnego raportu może przynieść nowe informacje na temat preferencji czytelniczych i, kto wie, może i słuchaczy książek. Te ostrożnie optymistyczne dane, choć dalekie od ideału, mogą stać się punktem wyjścia do dalszych działań wspierających czytelnictwo w Polsce.








Dodaj komentarz