W poniedziałkowe popołudnie, na lotnisku w Katowicach-Pyrzowicach, wydarzyła się nietypowa scena, gdy tuż przed planowanym startem do Dortmundu, samolot musiał wrócić na pas. Powodem była informacja o obecności na pokładzie mężczyzny poszukiwanego przez Prokuraturę Okręgową we Wrocławiu. Kapitan samolotu zmuszony został do przerwania kołowania po tym, jak Straż Graniczna przekazała alarmujący sygnał o poszukiwanym pasażerze.
Jak poinformował por. SG Szymon Mościcki ze Śląskiego Oddziału Straży Granicznej, funkcjonariusze weszli na pokład, gdzie zidentyfikowali i zatrzymali mężczyznę. Podejrzany był ścigany listem gończym. Prokuratura zarzuca mu paserstwo umyślne, za które grozi kara od trzech miesięcy do pięciu lat więzienia.
Zatrzymany próbował opuścić Polskę i udać się do Niemiec. Mężczyzna został wyprowadzony z samolotu i przewieziony pod konwojem do Pomieszczenia dla Osób Zatrzymanych w Bytomiu, gdzie oczekuje na dalsze decyzje wrocławskiej policji.
Całe przedsięwzięcie spowodowało opóźnienie lotu do Dortmundu o 27 minut. Przypadek ten pokazuje, jak sprawnie działają służby, by uniemożliwić ucieczkę osobom poszukiwanym, mimo wyzwań związanych z zakłóceniami w harmonogramie lotów.








Dodaj komentarz