Naukowcy z Politechniki Wrocławskiej uczestniczą w przełomowym projekcie Europejskiej Agencji Kosmicznej, którego celem jest opracowanie technologii druku 3D z metalu w warunkach mikrograwitacji. To nowatorskie rozwiązanie, rozwijane w projekcie Lamda-g, może w przyszłości umożliwić produkowanie części zamiennych bezpośrednio na orbicie.
Konsorcjum badawcze, do którego należą także instytucje z Wielkiej Brytanii, Irlandii i Niemiec, kieruje polskim zespołem dr inż. Paweł Widomski. Prace skoncentrowane są na laserowym topieniu litego drutu, co odróżnia tę technologię od tradycyjnych metod proszkowych i pozwala na szybsze wytwarzanie elementów.
Dr Widomski podkreśla, że głównym wyzwaniem jest stabilne formowanie jeziorka ciekłego metalu w mikrograwitacji. Zmiana sposobu osadzania kropli i procesów chłodzenia w takich warunkach wymaga dokładnego przewidzenia zachowania cieczy, aby uniknąć błędów w strukturze metalu.
Kluczowe aspekty projektu obejmują miniaturyzację urządzenia, które nie powinno być większe od kuchenki mikrofalowej, i musi pracować przy ograniczonej mocy energetycznej. Testy eksperymentalnej drukarki 3D odbędą się podczas lotów parabolicznych, które pozwolą na prowadzenie badań w warunkach mikrograwitacji przez około 15 minut.
Wyniki projektu, którego zakończenie planowane jest na 2029 rok, mogą znaleźć zastosowanie w naprawach satelitów, budowie infrastruktury orbitalnej i w misjach kosmicznych z ograniczonym dostępem do części zamiennych. Politechnika Wrocławska angażuje się w opracowanie systemu druku 3D i analizę mikrostruktury wydruków.
To ambitne przedsięwzięcie daje naukowcom szansę na weryfikację modeli zachowania metalu podczas druku, co może przynieść rewolucyjne zmiany w eksploracji kosmosu.








Dodaj komentarz