Rzecznik rządu, Adam Szłapka, ogłosił, że obecnie trwają wnikliwe analizy sytuacji na rynku paliw w Polsce. Rząd planuje wdrożenie odpowiednich rozwiązań w ciągu najbliższych dni. Ceny ropy naftowej, które ponownie rosną, spowodowane są rosnącymi obawami o eskalację konfliktu na Bliskim Wschodzie, co może skutkować wciągnięciem kolejnych państw do konfliktu.
Na początku tygodnia ceny ropy gwałtownie spadły, po czym nastąpiło odbicie. We wtorek poranna notowania baryłki WTI na giełdzie NYMEX w Nowym Jorku osiągnęły 91,08 dolara, co oznacza wzrost o 3,35 proc. Ropa Brent na giełdzie ICE w Londynie zdrożała do 102,71 dolara za baryłkę, co stanowi wzrost o 2,77 dolara.
Dynamiczne zmiany na rynku są powiązane z decyzjami prezydenta USA Donalda Trumpa, który postanowił odroczyć planowane ataki na irańską infrastrukturę energetyczną, a także zapowiedzi o „bardzo dobrych i produktywnych rozmowach” z Iranem, którym jednak stanowczo zaprzecza Teheran.
Podczas wtorkowej konferencji prasowej rzecznik rządu podkreślił, że analizy obejmują nie tylko ceny paliw, ale również polityczne kwestie związane z regionem Zatoki Perskiej. Dodał, że kilka scenariuszy jest obecnie rozważanych, a decyzje mają zapaść w ciągu najbliższych dni.
Obserwatorzy rynku z niecierpliwością czekają na działania polskiego rządu, które mogą wpłynąć na stabilizację sytuacji paliwowej w kraju.








Dodaj komentarz