Posiedzenie Rady Bezpieczeństwa Narodowego, zwołane przez prezydenta Karola Nawrockiego, trwało blisko sześć godzin. Jak wynika z informacji Onetu miało momentami wyjątkowo napięty przebieg. Główne tematy dotyczyły programu SAFE, zaproszenia Polski do Rady Pokoju oraz „wschodnich kontaktów” marszałka Sejmu Włodzimierza Czarzastego. Premier Donald Tusk wyszedł z Pałacu Prezydenckiego przed zakończeniem spotkania.
- Program SAFE — to unijny mechanizm pożyczkowy na cele obronne. Prezydent domagał się szczegółowych informacji o warunkach finansowania. Z relacji polityków oraz ustaleń dziennikarzy Onetu wynika, że dyskusja w tym punkcie była wyjątkowo długa i napięta.
- Rada Pokoju Donalda Trumpa — Polska otrzymała zaproszenie do udziału w tworzeniu nowego międzynarodowego formatu. Prezydent naciskał na rząd o jednoznaczną rekomendację. Premier zadeklarował przed RBN, że „nie przystąpi do prac” w ramach tej organizacji.
- „Wschodnie kontakty” Włodzimierza Czarzastego — to historia kontaktów lidera Lewicy i jego żony z Rosjanką handlującą dziełami sztuki.
Poza Karolem Nawrockim, który przewodniczył obradom, w RBN wzięli udział m.in.: premier Donald Tusk, marszałkowie Sejmu i Senatu: Włodzimierz Czarzasty i Małgorzata Kidawa-Błońska oraz członkowie rządu, w tym wicepremierzy: minister obrony narodowej Władysław Kosiniak-Kamysz i minister spraw zagranicznych Radosław Sikorski. W posiedzeniu uczestniczyli także szefowie klubów i kół parlamentarnych.Już od początku spotkania atmosfera była nerwowa. Karol Nawrocki, zwracając się do Włodzimierza Czarzastego, powiedział, że „wolałby spędzać czas w innym towarzystwie”. W jego ocenie informacje dotyczące polityka dotyczą standardów bezpieczeństwa państwa. Prezydent przypomniał jednocześnie, że marszałek Sejmu stoi „o jedno uderzenie serca od prezydentury” — jest drugą osobą w państwie. Wystąpienie wywołało burzliwe reakcje w mediach społecznościowych, zwłaszcza ze strony przedstawicieli rządzącej koalicji. Nawrocki był jedynym politykiem, który zabrał głos w części spotkania dostępnej dla mediów.Donald Tusk wyszedł z posiedzenia RBN około godz. 18. Według ustaleń Onetu premier nie chciał uczestniczyć w części dotyczącej marszałka Czarzastego. W sprawie Rady Pokoju oddał głos wicepremierowi Radosławowi Sikorskiemu i dopiero wówczas opuścił Pałac Prezydencki. Dodatkowym powodem były przygotowania do czwartkowego wylotu szefa rządu na nieformalne spotkanie przywódców Unii Europejskiej w Brukseli.S












Dodaj komentarz