Fala upałów, która w ostatnich dniach nawiedza Węgry, prowadzi do dramatycznych konsekwencji, w tym rekordowo niskiego poziomu wody w Dunaju. Sytuacja ta może zmusić władze do całkowitego wyłączenia elektrowni jądrowej Paks, która odpowiada za około połowę produkcji energii elektrycznej w kraju. Węgry stają przed perspektywą długotrwałego niedoboru wody, a prognozy meteorologiczne nie przewidują opadów w najbliższym czasie.
Premier Węgier, Péter Magyar, ostrzega, że wyłączenie elektrowni w Paks może trwać kilka tygodni. Od czwartku 30 lipca sytuacja jest krytyczna, a całkowite wstrzymanie pracy elektrowni jest nieuniknione w najbliższych dniach. Zdaniem premiera, poziom wody w Dunaju pozostanie zbyt niski, by reaktor można było ponownie uruchomić. To pierwszy taki przypadek od momentu otwarcia elektrowni w 1982 roku.
Na ten moment dostawy energii przebiegają bez większych zakłóceń, choć moc reaktorów elektrowni już została znacznie zredukowana. W piątek elektrownia działała z mocą 960 MW, choć jej pełna zdolność wynosi 2000 MW. Stopniowe ograniczenia objęły kolejne bloki: w poniedziałek wieczorem blok nr 1 zmniejszył swoją moc o 254 MW, a we wtorek blok nr 3 został wyłączony. W środę wyłączono cały blok, a w czwartek ograniczono moc bloku nr 2 o połowę.
Problemy z elektrownią to jednak nie jedyne wyzwanie, z jakim borykają się Węgry podczas fali upałów. Minister środowiska, László Gajdos, ostrzegł, że mieszkańcy muszą przygotować się na długotrwałe ograniczenia w dostępie do wody. Brak opadów w dorzeczach Dunaju i Cisy prowadzi do napięć w lokalnych wodociągach.
Takie problemy zaobserwowano już m.in. w Szentendre, 28-tysięcznym mieście położonym na północ od Budapesztu. W nocy ze środy na czwartek odnotowano tam dwukrotny wzrost poboru wody, co przekroczyło możliwości dostawców i doprowadziło do przerw w dostawach wody pitnej. Kilka tysięcy mieszkańców zostało pozbawionych dostępu do wody pitnej, a sytuacja wymagała interwencji wojska, które dostarczyło wodę w cysternach i woreczkach. Władze apelują o oszczędne gospodarowanie wodą i unikanie jej niepotrzebnego zużycia, np. do podlewania.
Węgry walczą z niecodziennym kryzysem, który może mieć poważne konsekwencje dla gospodarki i życia codziennego mieszkańców. Konieczne będą skoordynowane działania władz, przedsiębiorstw i obywateli, aby uniknąć jeszcze większych zakłóceń w zaopatrzeniu w energię i wodę.








Dodaj komentarz