W miejscowości Tarnawa-Kolonia doszło do tajemniczego incydentu, gdzie według ukraińskich źródeł mogła spaść rosyjska rakieta Ch-101. Generał Tomasz Drewniak, były Inspektor Sił Powietrznych, w rozmowie z Interią wyjaśnia, że choć możliwe jest, iż był to taki pocisk, konieczna jest dokładna analiza i potwierdzenie ze strony Dowództwa Operacyjnego Rodzajów Sił Zbrojnych.
Generał Drewniak podkreśla, że wojskowe radary wykryły obiekt, co daje wgląd w jego prędkość i trasę. Według służb, krater powstały po upadku obiektu ma około 10 metrów średnicy, co sugeruje, że ładunek był znaczny. Generał wskazuje, że obiekt poruszający się z prędkością 800 km/h nie może być dronem.
Komunikat Dowództwa Operacyjnego informuje, że obiekt w polskiej przestrzeni powietrznej został wykryty około godziny 3.40, poruszając się na zachód. Wysłano do jego przechwycenia dyżurny myśliwiec F-16, lecz przed ukończeniem identyfikacji obiekt zniknął z radarów. Przez sześć minut obiekt pokonał dystans około 80-90 kilometrów, co pozwala oszacować jego prędkość między 800 a 900 km/h.
Pojawia się pytanie, dlaczego obiekt nie został zestrzelony. Generał Drewniak tłumaczy, że sześć minut to zbyt krótki czas, aby obiekt został zneutralizowany. Myśliwce stacjonują w znacznym oddaleniu od granicy, co wymaga więcej czasu na ich uruchomienie i dotarcie na miejsce zdarzenia. Samoloty operują z baz w Poznaniu, Łasku i Malborku, co oznacza, że ich czas reakcji wynosi około pół godziny, chyba że znajdują się już w powietrzu na skutek wcześniejszych sygnałów.
Drewniak zaznacza, że w czasie pokoju nie używa się naziemnych systemów obrony przeciwlotniczej do celów powietrznych w celu unikania przypadku pomyłkowego zestrzelenia cywilnych statków powietrznych. Niepewność co do charakteru obiektu wymaga, aby piloci dokonali jego identyfikacji.
Generał podsumowuje, że znajdujemy się w czasie pokoju, a wojna toczy się tuż za naszymi granicami. Dlatego też procedury wojskowe są dostosowane do ochrony przestrzeni powietrznej przy jednoczesnym unikaniu niepotrzebnego ryzyka.








Dodaj komentarz