Coraz głośniej mówi się o istotnych zmianach w systemie wynagrodzeń chorobowych w Polsce. Ministerstwo Rodziny, Pracy i Polityki Społecznej planuje wprowadzenie ustawy, która przeniesie obowiązek wypłaty zasiłków chorobowych z pracodawców na Zakład Ubezpieczeń Społecznych (ZUS) już od pierwszego dnia niezdolności do pracy. Obecnie pracodawcy są zobowiązani do wypłacania wynagrodzenia przez pierwsze 33 dni choroby, co stanowi znaczne obciążenie, szczególnie dla małych firm.
Liwiusz Laska, nowy prezes ZUS, odniósł się do tych planów, podkreślając, że ich realizacja oznaczałaby duże wyzwanie finansowe i organizacyjne. „To bardzo złożona kwestia, która wiąże się z wieloma ryzykami,” przyznał Laska, argumentując, że wprowadzenie takiej zmiany wymagałoby wzmocnienia mechanizmów kontroli zwolnień lekarskich oraz skutecznego przeciwdziałania nadużyciom.
Zmiana miałaby znacząco odciążyć pracodawców, jednak według prezesa ZUS przed jej wdrożeniem konieczne byłoby uporządkowanie istniejących przepisów i uszczelnienie procedur. Laska zaznaczył, że specyfika polskiego rynku pracy, w tym sezonowość zatrudnienia w niektórych branżach, mogłaby sprzyjać nieuczciwym działaniom związanym z kierowaniem pracowników na zwolnienia podczas przestojów.
Wprowadzenie nowych regulacji dotyczących zwolnień lekarskich już miało miejsce. Od kwietnia 2026 r. określono jasno, jakie aktywności mogą być wykonywane przez osoby przebywające na zwolnieniu, jednak w kontekście planowanej ustawy, konieczne mogłyby być dodatkowe kroki w celu zapewnienia szczelności systemu.
Obecnie projekt reformy czeka na opinię Komitetu Ekonomicznego Rady Ministrów i jego przyszłość zależy od dalszych rekomendacji. Pomimo potencjalnych korzyści dla pracodawców, eksperci wskazują na potrzebę gruntownej analizy budżetowej i organizacyjnej, zanim jakiekolwiek decyzje zostaną podjęte. Wskazuje to na długą drogę przed legislatorami, zanim odważne propozycje staną się rzeczywistością.








Dodaj komentarz