Od 23 lipca statki przestały wpływać do ukraińskich portów czarnomorskich, co jest wynikiem decyzji armatorów zaniepokojonych rosnącym ryzykiem. Jak poinformował minister polityki rolnej Ukrainy, Taras Wysocki, Ukraina nie nałożyła żadnych formalnych ograniczeń na działalność portów. Minister zaznaczył, że jeszcze dzień wcześniej do portów przybijały cztery-pięć jednostek, podkreślając jednocześnie, że jest za wcześnie, by mówić o całkowitej blokadzie eksportu drogą morską.
Sytuacja związana jest z nasileniem ataków rosyjskich na cywilne statki oraz infrastrukturę portową w regionie. W okresie od 20 czerwca do 20 lipca Rosja zaatakowała 28 cywilnych statków, co doprowadziło do śmierci 21 osób. 20 lipca rosyjski atak rakietowy na statek przewożący kukurydzę w pobliżu Odessy zabił 10 osób. W ostatnich dniach uszkodzone zostały również inne statki handlowe i porty w Odessie, Czarnomorsku i Mikołajowie.
Reakcja ze strony międzynarodowych przewoźników, takich jak duński Maersk, nie pozostawia wątpliwości co do powagi sytuacji. Firma ogłosiła zawieszenie obsługi portu rybackiego w Czarnomorsku, kierując ładunki do rumuńskiej Konstancy. Holding Kernel także zawiesił działalność w tym porcie po uszkodzeniach związanych z rosyjskimi atakami.
Choć główny port handlowy w Czarnomorsku formalnie pozostaje otwarty, utrata około jednej trzeciej zdolności eksportu zboża przez porty Morza Czarnego jest odczuwalna. Wcześniej porty w rejonie Odessy obsługiwały około 6 mln ton ładunków miesięcznie, a obecnie szacuje się te możliwości na 4 mln ton. Przedpełnoskalowa wojna powodowała, że ponad 90 proc. ukraińskiego eksportu odbywało się drogą morską, a kraj odpowiadał za znaczący procent światowego rynku zbóż.
Taras Wysocki wskazał, że porty na Dunaju oraz transport kolejowy i drogowy mogą częściowo zastąpić eksport przez Morze Czarne, jednak ich możliwości są ograniczone. To może oznaczać zwiększenie tranzytu ukraińskiego zboża przez Polskę i inne państwa UE, podobnie jak po inwazji w 2022 roku. W przypadku dłuższego utrzymania ograniczeń, Ukraina będzie zmuszona przestawić swój eksport na szlaki lądowe, co może wpłynąć na handel w regionie.








Dodaj komentarz