Czy Polska jest gotowa na reformę szpitali? Ekspertka wyjaśnia wyzwania

Od ponad dwóch dekad trwa obrona istniejącej struktury szpitali w Polsce, co według ekspertów prowadzi do wielu patologii w systemie ochrony zdrowia. Małgorzata Gałązka-Sobotka, ekonomistka i rektor Uczelni Łazarskiego, podkreśla, że aktualna sieć szpitali jest niedostosowana do rzeczywistych potrzeb Polaków. Już w 2007 roku, minister zdrowia prof. Religa sporządził listę szpitali do likwidacji, wskazując na konieczność zreformowania ich struktury.

Dynamiczny rozwój medycyny oznacza, że wiele schorzeń wymaga obecnie krótszej hospitalizacji lub można je leczyć ambulatoryjnie. Mimo to, polityczne decyzje hamują proces konsolidacji i modernizacji szpitali. Zmiana struktur szpitalnych jest nieunikniona, by dostosować je do współczesnych wymogów medycznych i mobilności społeczeństwa.

Gałązka-Sobotka zwraca uwagę, że mimo dostępnych podstaw prawnych, decyzje o konsolidacji szpitali są trudne do podjęcia ze względu na lokalne opory i przywiązanie do istniejących struktur. Często szpital pełni funkcję centrum społecznego, co utrudnia jego restrukturyzację. Reforma administracyjna oraz ograniczona dostępność do usług poza szpitalami naprawczymi skutkuje, że powiaty nie stawiają priorytetu na zdrowie publiczne i profilaktykę, a na medycynę naprawczą.

Polska według Gałązki-Sobotki powinna skupić się na tworzeniu dobrze wyposażonych centrów opieki ambulatoryjnej oraz jednodniowej. Przykładem takiego podejścia jest powiat opatowski, gdzie ograniczono liczbę oddziałów szpitalnych, rozwijając jednocześnie poradnie przyszpitalne i opiekę długoterminową. Kiedy lokalny szpital nie może zapewnić pełnego zakresu opieki, oferuje transport pacjentów do większych ośrodków, co jest ekonomiczniejsze i zapewnia lepszą opiekę.

Jednak reforma napotyka opór wśród personelu medycznego przyzwyczajonego do pracy w tradycyjnych oddziałach. Konflikty te pojawiają się także podczas prób łączenia szpitali, jak w przypadku współpracy szpitali w Mielcu i Dębicy ze Szpitalem Klinicznym w Rzeszowie. Wciąż niewystarczająca edukacja społeczeństwa na temat zalet opieki ambulatoryjnej i jednodniowej wzmacnia lęk przed utratą bliskości szpitala.

Na przyszłość kluczowe są dane dotyczące rzeczywistych potrzeb zdrowotnych oraz reforma zatrudnienia lekarzy, aby unikać niepotrzebnych wydatków i przyspieszyć niezbędne zmiany strukturalne. Przykłady z innych krajów europejskich wskazują, że redukcja liczby szpitali może prowadzić do poprawy jakości opieki.

Ekspertka podkreśla, że zmiany nie powinny być natychmiastowe, lecz dobrze zaplanowane i oparte na rzeczywistych potrzebach zdrowotnych. Priorytetem jest rozwój systemu, który skutecznie i sprawiedliwie odpowie na potrzeby pacjentów, niezależnie od ich miejsca zamieszkania.

Więcej postów

Bądź pierwszy, który skomentuje ten wpis!

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany.


*