Pani Janina, polska turystka, która doznała udaru podczas wakacji na Cyprze, wróciła do Polski dzięki specjalistycznemu transportowi lotniczemu. Sytuację komplikował fakt, że niemiecki ubezpieczyciel, HanseMerkur, początkowo odmówił pokrycia kosztów odpowiedniego transportu medycznego. Rodzina pani Janiny obawiała się o jej zdrowie podczas podróży samolotem rejsowym, co mogło stanowić zagrożenie ze względu na wahania ciśnienia. Po interwencji ze strony mediów sprawa nabrała tempa. Zaledwie półtorej doby po publikacji artykułu, organizacją transportu zajęła się firma Malteser Assistance. Dzięki szybkiemu działaniu wszelkie formalności zostały załatwione, a pani Janina mogła wrócić do kraju, gdzie podjęła dalsze leczenie w Łodzi. Pytania o przebieg sprawy pozostają jednak otwarte. Jak się okazało, mimo że organizatorem wycieczki było biuro Grecos, ubezpieczenie zakupiła inna firma – Wakacje.pl, działająca jako multiagent. Samo biuro Grecos nie współpracuje z HanseMerkur, co według wiceprezesa Janusza Śmigielskiego, nie pozwalało na kontaktowanie się z ubezpieczycielem w sprawie pani Janiny. W artykule zwrócono uwagę na prawdopodobne zaniedbania ze strony niemieckiego ubezpieczyciela, które mogły wynikać z chęci oszczędności na kosztach transportu. Dr Michał Skwarzyński, ekspert prawny, podkreślił, że takie podejście mogło narazić pacjentkę na niebezpieczeństwo. Sprawa, mimo szczęśliwego zakończenia, wywołała wiele kontrowersji i postawiła pytania o prawa osób ubezpieczonych za granicą. Redakcja zapowiada dalsze monitorowanie sytuacji i zgłębianie tematu ubezpieczeń turystycznych. Wyjaśnienia od firm zaangażowanych w sytuację są wciąż oczekiwane.








Dodaj komentarz