Z najnowszego sondażu IBRiS przeprowadzonego dla 'Rzeczpospolitej’ wynika, że pomimo powszechnego poparcia dla obowiązkowych szkoleń wojskowych, powrót do zasadniczej służby wojskowej budzi opory. Tylko 37,7 proc. respondentów popiera ten pomysł, podczas gdy 51,1 proc. jest mu przeciwnych, a 11,2 proc. nie ma zdania. Generał Roman Polko, komentując wyniki w rozmowie z 'Faktem’, zwrócił uwagę na problem komunikacji ze społeczeństwem. „Brakuje sensownych komunikatów dla potencjalnych poborowych, którzy są przestraszeni wizją ponownego wcielenia”, zaznaczył Polko.
Generał podkreślił, że zaszłości z przeszłości oraz obawy przed wysłaniem na front to kluczowe czynniki wpływające na niechęć społeczeństwa wobec zasadniczej służby. „Nie pokazuje się, że wojsko ma na celu przeszkolić ludzi z korzyścią dla ich bezpieczeństwa”, wyjaśniał. Polko sugeruje, że ważne jest, by potencjalni poborowi mieli świadomość, że ich umiejętności będą respektowane, a służba niesie ze sobą korzyści w zakresie obronności i osobistego bezpieczeństwa.
Sondaż ujawnia również, że 76,6 proc. badanych popiera wprowadzenie obowiązkowych szkoleń wojskowych dla obu płci. Tylko 17,6 proc. jest przeciwnych, a 5,8 proc. nie ma zdania na ten temat. Generał podkreśla potrzebę intensywnego, dwumiesięcznego szkolenia, odrywającego uczestników od codziennych obowiązków, co pozwala na naukę dyscypliny i odpowiedzialności.
Polko wskazuje na konieczność modernizacji bazy szkoleniowej oraz przygotowania wykwalifikowanej kadry instruktorskiej. Sugeruje, aby rozpocząć od małej grupy uczestników, którzy przeszliby takie szkolenie i później mogliby promować jego zalety w społeczeństwie. Zdaniem generała, to właśnie transparentność i atrakcyjność oferty szkoleniowej mogą przełamać uprzedzenia i zwiększyć poparcie dla obowiązkowej służby wojskowej.








Dodaj komentarz