W Prawie i Sprawiedliwości doszło do nowego publicznego napięcia pomiędzy członkami partii. Patryk Jaki, europoseł PiS, zdecydował się na ostrą krytykę wypowiedzi Marcina Horały, określając je mianem „rynsztoku”. Jego słowa były odpowiedzią na zarzuty Horały pod adresem Kacpra Płażyńskiego, który oskarżył Mateusza Morawieckiego o dzielenie partii dla osobistych ambicji.
Marcin Horała, w obronie byłego premiera, przypomniał o jego zaangażowaniu w kampanię Karola Nawrockiego, podczas gdy Kacpra Płażyńskiego obwinił o brak podobnej aktywności. Płażyński odpowiedział, że kampania zbiegała się w czasie z zagrożeniem życia jego żony i dziecka.
Sytuacja zaostrzyła się po wpisie Jakiego, który został skrytykowany przez Szymona Szynkowskiego vel Sęka. Polityk zarzucił Jakiemu brak lojalności względem partii i przypomniał jego polityczną przeszłość, obejmującą członkostwo w różnych ugrupowaniach, w tym Platformie Obywatelskiej.
„Nie przekona nowych wyborców ktoś, kto z jednej partii do drugiej przechodzi, a teraz obraża kolegów z PiS. Przestań tak postępować” – podkreślił Szynkowski vel Sęk. Wezwał też Jakiego do wycofania się z ostrych słów i podjęcia działań na rzecz partii, a nie jej szkodę.
Krytyka Jakiego wpisuje się w szerszy konflikt wewnątrz PiS, dotyczący działalności Stowarzyszenia Rozwój Plus, które krytykują tacy członkowie jak Płażyński i Szynkowski vel Sęk. Kierownictwo PiS oczekuje od swoich członków jasnego wyboru pomiędzy lojalnością wobec partii a działalnością w organizacjach zewnętrznych.
Władze PiS dały swoim działaczom czas do 23 lipca na złożenie odpowiednich oświadczeń dotyczących ich politycznych zobowiązań, wskazując na konieczność jednolitej linii partyjnej. Atmosfera w PiS jest napięta, a konflikty wewnętrzne stają się coraz bardziej publiczne, co może rzutować na przyszłą spójność partii.








Dodaj komentarz