Brutalny atak w poznańskim tramwaju: mężczyzna pobity za obronę dziecka

W piątek, 17 lipca, w jednym z poznańskich tramwajów doszło do bulwersującego incydentu. Starszy mężczyzna został dotkliwie pobity po tym, jak stanął w obronie chłopca z Ukrainy, który był zaczepiany przez grupę agresywnych pasażerów. Zajście miało miejsce, gdy mężczyzna wracał z Dębca na osiedle Sobieskiego.

Z relacji żony poszkodowanego wynika, że w tramwaju znajdowała się grupa młodych, pijanych mężczyzn, którzy wulgarnie wyzywali ukraińskiego chłopca. Kiedy dziecko opuszczało tramwaj, jeden z mężczyzn uderzył je w głowę. Przerażony chłopiec zdołał uciec, jednak drzwi pojazdu się zamknęły, a mężczyzna nie mógł już zareagować. Świadkiem całego zajścia był ponad 60-letni pasażer, który postanowił zwrócić uwagę agresywnym pasażerom.

Doszło do głośnej kłótni, a gdy napastnicy opuszczali tramwaj, jeden z nich opluł odważnego mężczyznę. Poszkodowany, zdenerwowany całą sytuacją, wybiegł za nimi z tramwaju. Na zewnątrz rozpoczęła się szarpanina, podczas której jeden z napastników, mocno uderzył mężczyznę w twarz. Na szczęście, dzięki plastikowym okularom, siła ciosu została nieco zamortyzowana.

Po powrocie do domu, poszkodowany opowiedział o wszystkim swojej żonie. Niedługo później stracił jednak pamięć wydarzeń i trafił na Szpitalny Oddział Ratunkowy. Obecnie pozostaje pod opieką specjalisty neurologa.

Sprawa została zgłoszona poznańskiej policji przez rodzinę poszkodowanego. Funkcjonariusze analizują materiały z monitoringu i kontynuują dochodzenie. Do incydentu doszło prawdopodobnie w tramwaju linii 10 lub w innym kursującym na trasie między Mostem Teatralnym a osiedlem Sobieskiego.

Żona poszkodowanego apeluje o nagłośnienie sprawy, mając nadzieję, że zwiększenie świadomości o tego typu przypadkach może zapobiec przyszłym aktom przemocy. „Gdyby wszyscy pasażerowie zareagowali, być może udałoby się uniknąć tego pobicia” — mówi kobieta. Zachowanie wspólnej czujności i reagowanie na akty agresji są fundamentalne dla zapewnienia bezpieczeństwa w przestrzeni publicznej.

Więcej postów

Bądź pierwszy, który skomentuje ten wpis!

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany.


*