W nocy z wtorku na środę doszło do serii ataków na Krym i Donbas, co pogłębia napięcia w regionie. Według doniesień medialnych drony zaatakowały okupowane przez Rosję tereny, co wywołało pożary na Krymie i w Doniecku. Na północ od Teodozji zaobserwowano płomienie w pobliżu autostrady E-97, a znaczne zniszczenia odnotowano na terenie stacji elektroenergetycznej Zapadno-Krymskaja i mobilnej elektrowni gazowej.
Rosja także intensyfikuje swoje działania militarne na Ukrainie. Szef wojsk administracyjnych obwodu dniepropietrowskiego, Ołeksandr Hanża, informuje, że w wyniku rosyjskich nalotów na Dniepropietrowsk zginęła jedna osoba, a trzy zostały ranne. Celem ataków było między innymi pięć stacji benzynowych.
W obwodzie chersońskim na południowym wschodzie Ukrainy sytuacja jest równie napięta. W centrum Chersonia rosyjski dron zaatakował miejski minibus, w wyniku czego zginęły dwie osoby, a pięć zostało rannych. Informacje te potwierdził szef obwodowych władz, Ołeksandr Prokudin.
Należy przypomnieć, że w ostatnich dniach wojska ukraińskie przeprowadziły własne uderzenia na Krym, m.in. na most kolejowy, który miał kluczowe znaczenie logistyczne dla rosyjskich sił zbrojnych. Most był używany do transportu żołnierzy, sprzętu wojskowego i amunicji. Dodatkowo 25 czerwca ukraińskie siły zaatakowały 38 celów na Krymie, w tym stacje radarowe oraz infrastrukturalne obiekty paliwowe i energetyczne.
Ukraiński Sztab Generalny podkreśla, że działania te mają na celu osłabienie potencjału militarno-ekonomicznego Rosji, co ma wpłynąć na ograniczenie agresji Kremla.








Dodaj komentarz