W środę o godzinie 9:30 w Sądzie Okręgowym w Warszawie rozpoczęło się posiedzenie dotyczące zażalenia obrońców Zbigniewa Ziobry na decyzję o jego tymczasowym aresztowaniu. Rozprawa przyciągnęła uwagę mediów, zwłaszcza po złożeniu przez obronę wniosku o wyłączenie jednego z sędziów.
Sprawa ma swój początek w decyzji Sądu Rejonowego dla Warszawy-Mokotowa, który zgodził się na tymczasowe aresztowanie Ziobry. Prokurator Piotr Woźniak, obecny na posiedzeniu, podkreślił niezmienność przesłanek do zastosowania aresztu, wskazując na możliwość matactwa i ukrycia się podejrzanego.
Obrońca Bartosz Lewandowski zaznaczył, że pierwotnie termin posiedzenia był ustalony na wrzesień, a decyzja zmieniona została z powodu stanowiska obecnego ministra sprawiedliwości. Lewandowski zapytany o przygotowane wnioski, poinformował, że złożyli ich kilka, w tym kluczowy — o wyłączenie sędzi Anny Szymachy-Zwolińskiej. Powodem ma być jej wcześniejsze orzekanie w podobnej sprawie dotyczącej Marcina Romanowskiego, co mogłoby wpływać na jej bezstronność.
Lewandowski zaznaczył, że argumentacja prokuratury w sprawie Ziobry i Romanowskiego jest niemal identyczna, co wywołuje wątpliwości co do oceny sędziego. Sąd jednak postanowił nie przerywać procedury i dążyć do rozwiązania kwestii wyboru sędziego drogą losowania.
Po wyjściu z sali mec. Lewandowski poinformował dziennikarzy, że złożono także wniosek o wyłączenie sędziego Adama Chocholaka, który jest sędzią delegowanym. Mimo to sąd nie znalazł podstaw do odroczenia posiedzenia i kontynuował procedowanie.
Mecenas Adam Gomoła wyraził zaskoczenie nad decyzją sądu, podkreślając, że sytuacja ta jest dla obrony niezrozumiała. Obrońcy podtrzymują, że kwestia bezstronności sędzi jest kluczowa dla dalszego przebiegu postępowania.
Sprawa obserwowana jest przez opinię publiczną, a decyzje sądu mogą mieć dalekosiężne konsekwencje nie tylko dla oskarżonego, ale także dla systemu sprawiedliwości.








Dodaj komentarz