Sobota wieczorem na drodze wojewódzkiej nr 631 pod Warszawą doszło do wypadku, który wstrząsnął okolicznymi mieszkańcami. Zderzenie dwóch samochodów osobowych – Hondy i Audi – zakończyło się tragiczną śmiercią dwóch młodych mężczyzn, a kolejna osoba walczy o życie w szpitalu.
Zgłoszenie o wypadku wpłynęło do Komendy Stołecznej Policji około godziny 19:30. Na miejsce natychmiast skierowano służby ratunkowe, które rozpoczęły akcję ratunkową. Okazało się, że Audi podróżowało trzech mężczyzn w wieku od 22 do 24 lat, a siła uderzenia była tak duża, że pojazd został wyrzucony w powietrze, uderzając w elementy infrastruktury drogowej. Dwie osoby zginęły na miejscu, a trzecia została przewieziona do szpitala w stanie krytycznym.
Policja zatrzymała 37-letniego kierowcę Hondy, obywatela Turcji, który według wstępnych ustaleń mógł odpowiadać za zdarzenie. Jak informują funkcjonariusze, mężczyzna jadąc w kierunku Warszawy, zamiast skręcić w prawo, wykonał niebezpieczny manewr skrętu w lewo lub zawracania, co doprowadziło do kolizji z Audi. Wiadomo już, że kierowca Hondy był trzeźwy.
Siła uderzenia była na tyle duża, że Audi zostało rozerwane na dwie części, a odłamki uszkodziły także inne samochody jadące w przeciwnym kierunku: Toyotę i Forda. Obecnie śledczy prowadzą czynności mające na celu dokładne ustalenie przebiegu wydarzenia. W sprawie prawdopodobnie zostanie powołany biegły z zakresu rekonstrukcji wypadków drogowych, którego zadaniem będzie analiza materiału dowodowego oraz ocena zachowań uczestników ruchu przed zdarzeniem.
Policja apeluje do świadków o zgłaszanie się celem złożenia zeznań, które mogą być kluczowe dla wyjaśnienia przyczyn tego tragicznego zdarzenia. W takich przypadkach standardową praktyką jest wszczęcie postępowania dochodzeniowo-śledczego, co również nastąpiło w tej sprawie.








Dodaj komentarz