Korowódka dębówka (Thaumetopoea processionea), niepozorny owad o ogromnym potencjale wywołania silnych reakcji alergicznych, staje się coraz większym zagrożeniem w Polsce. Jeszcze niedawno ten gatunek występował rzadko na niemieckich ziemiach, jednak z powodu zmian klimatycznych i wzrostu temperatury, zaczyna się rozprzestrzeniać również w naszym kraju. Eksperci ostrzegają przed jej inwazją, zwracając uwagę na zagęszczenie populacji, które wynika z tak zwanej gradacji – zjawiska, w którym liczebność owada gwałtownie wzrasta po okresach jego znikomych pojawów.
Maciej Krzyżyński, ekspert ds. entomologii, tłumaczy, że korowódki spędzają dzień w gniazdach na drzewach, a nocami wędrują po pniach w poszukiwaniu pożywienia. Włoski pokrywające ich ciała zawierają substancje, które mogą podrażniać skórę, oczy, a także powodować kłopoty z oddychaniem i w skrajnych przypadkach prowadzić do szoku anafilaktycznego. Problem polega na tym, że włoski mogą przetrwać w powietrzu i na powierzchniach, stwarzając zagrożenie długo po opuszczeniu miejsca przez owady.
Owad ten od dawna jest uciążliwy dla Niemiec i Francji, a teraz jego obecność notowana jest również na ziemiach polskich. Krzyżyński podkreśla, że w miejscach, gdzie wcześniej przebywały korowódki, warto zachować ostrożność. Nawet nieświadomy kontakt z włoskami może wywołać reakcję alergiczną. Zaleca się unikanie tych miejsc lub przynajmniej użycie leków antyhistaminowych w razie kontaktu z włoskami.
Korowódki budują swoje gniazda na drzewach, tworząc kłębowiska wielkości dziecięcej głowy. W nocy, gąsienice przemieszczają się w długich korowodach po pniach drzew, utrzymując ze sobą kontakt za pomocą nici przędzy. W przypadku odłączenia się pojedynczej jednostki, usilnie poszukują reszty, co świadczy o zorganizowanej strukturze społecznej tych owadów.
Chociaż Polska pozostaje stosunkowo bezpiecznym krajem pod względem niebezpiecznych owadów, korowódka stanowi wyjątek. Profesorowie ostrzegają, że globalne ocieplenie może prowadzić do rozszerzenia zasięgu tego zagrożenia. Podobnie dzieje się z kleszczami, co stanowi kolejny element do rozważenia w kontekście bezpieczeństwa zdrowotnego na łonie natury.








Dodaj komentarz