Stany Zjednoczone prowadzą rozmowy z europejskimi sojusznikami NATO na temat ewentualnego rozmieszczenia samolotów zdolnych do przenoszenia broni atomowej w nowych krajach. Na liście potencjalnych lokalizacji znajduje się Polska oraz kraje bałtyckie. Propozycja USA ma na celu zademonstrowanie, że mimo planowanej redukcji sił konwencjonalnych w Europie, Amerykanie nadal angażują się w zapewnienie bezpieczeństwa kontynentu. Decyzja jeszcze nie zapadła, ale zainteresowanie wykazuje wschodnia flanka NATO.
Program Nuclear Sharing, w ramach którego USA rozważają rozmieszczenie sprzętu, od czasów zimnej wojny umożliwia europejskim państwom NATO udział w planowaniu użycia amerykańskiej broni atomowej bez konieczności posiadania własnego arsenału. Obecnie uczestniczą w nim Niemcy, Holandia, Belgia, Włochy, Turcja oraz ponownie Wielka Brytania. Wydaje się, że Polska jest poważnym kandydatem do dołączenia do tego elitarnego grona.
Polska zgłosiła swoją gotowość do udziału w programie po rozpoczęciu konfliktu rosyjsko-ukraińskiego. W 2025 roku prezydent Andrzej Duda podczas rozmowy z „Financial Times” wskazywał na możliwość umieszczenia w Polsce amerykańskiej broni atomowej. Taka decyzja mogłaby zwiększyć bezpieczeństwo kraju.
Zainteresowanie udziałem w programie Nuclear Sharing zostało również poddane badaniu opinii publicznej. Według sondażu przeprowadzonego przez SW Research, 44,6% Polaków popiera ten pomysł, 26,2% jest przeciwnych, natomiast 29,2% nie ma zdania. Poparcie jest wyraźniejsze wśród mężczyzn (55%) oraz osób z wyższymi dochodami i wykształceniem zawodowym. Badanie przeprowadzono w dniach 2-3 czerwca 2026 roku na grupie 800 osób.
Rozmieszczenie broni atomowej przez Rosję na Białorusi w 2023 roku zwiększyło zainteresowanie krajów NATO strategią odstraszania nuklearnego. Wydaje się, że nowa propozycja Stanów Zjednoczonych jest odpowiedzią na te zmiany geopolityczne.








Dodaj komentarz