Tragiczna katastrofa śmigłowca w Beskidzie Wyspowym: pilot nie przeżył

W nocy z środy na czwartek doszło do tragicznej katastrofy lekkiego śmigłowca w rejonie Beskidu Wyspowego. Maszyna zniknęła z radarów w pobliżu góry Lubogoszcz, a wrak odnaleziono po kilku godzinach poszukiwań. Niestety, pilot śmigłowca nie przeżył wypadku. Okoliczności tragedii będą teraz badane przez prokuraturę oraz Państwową Komisję Badania Wypadków Lotniczych.

Służby ratunkowe zostały postawione w stan najwyższej gotowości około godziny 1:30, kiedy to utracono kontakt z pilotem. Informację o zaginięciu śmigłowca przekazała Polska Żegluga Powietrzna. W akcję poszukiwawczą zaangażowanych było ponad sto osób, w tym policjanci, strażacy zarówno z Państwowej, jak i Ochotniczej Straży Pożarnej oraz ratownicy GOPR.

Rzeczniczka prasowa Komendy Wojewódzkiej Policji w Krakowie, asp. Anna Zbroja-Zagórska, poinformowała, że warunki atmosferyczne znacząco utrudniały poszukiwania. Gęste mgły uniemożliwiły wykorzystanie dostępnego specjalistycznego sprzętu, w tym dronów i śmigłowców.

Według wstępnych ustaleń, śmigłowiec wystartował z miejscowości Bodrogkisfalud na Węgrzech i miał dotrzeć do Zatora. Ostatni kontakt radarowy z maszyną zarejestrowano w okolicy góry Lubogoszcz, dlatego tam skoncentrowano wysiłki ratowników.

Ratownicy początkowo działali w powiecie limanowskim, lecz później zostali przekierowani w rejon powiatu myślenickiego. Tam jednostki OSP zorganizowały punkt koncentracji sił. Ostatecznie, około godziny 7:40, strażacy odnaleźli wrak na zalesionym stoku góry Lubogoszcz.

Działania ratunkowe były niezwykle trudne z powodu gęstych lasów i ograniczonej dostępności terenu. Służby musiały przemierzać pieszo wymagający teren, korzystając z leśnych dróg.

Obecnie eksperci lotniczy oraz organy ścigania będą badać przyczyny tej tragicznej katastrofy oraz okoliczności ostatnich chwil lotu. Wydarzenie to rzutuje na kwestie bezpieczeństwa lotów tego rodzaju maszyn w trudnych warunkach pogodowych.

Więcej postów

Bądź pierwszy, który skomentuje ten wpis!

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany.


*