Niemcy przegrywają wyścig o miejsce w Radzie Bezpieczeństwa ONZ

Minister spraw zagranicznych Niemiec Johann Wadephul podkreślił, że porażka Niemiec w wyborach na niestałego członka Rady Bezpieczeństwa ONZ była wynikiem późnego włączenia się w proces kandydowania. Austrię i Portugalię, które wyprzedziły Niemcy, wspierały wcześniejsze zobowiązania ze strony innych krajów — tłumaczył Wadephul, opisując pozycję Niemiec jako niekorzystną od samego początku.

Kandydatura Niemiec miała na celu działanie na rzecz wartości międzynarodowych oraz rozwiązywania konfliktów. Wadephul zaznaczył, że Niemcy walczyły do ostatniej minuty i odniósł się do zarzutów, jakoby ich stanowisko w sprawie wojny w Strefie Gazy było za mało zdecydowane. Uznał, że to nadinterpretacja, ale przyznał, że Niemcy mogą mieć szczególną odpowiedzialność wobec Izraela, co mogło wpłynąć na stratę jednego lub dwóch głosów.

Wadephul wskazał również Rosję jako silnego przeciwnika Niemiec w Radzie Bezpieczeństwa. Rosja, dysponując prawem weta, miała być niechętna członkostwu Niemiec z powodu ich wsparcia dla Ukrainy. – Walczyliśmy z wiatrem w oczy, który okazał się zbyt silny – mówił szef niemieckiej dyplomacji.

Pomimo przegranej, Niemcy będą nadal zaangażowane w działalność ONZ oraz będą wspierać Austrię i Portugalię w ich działaniach w Radzie. Wadephul zaznaczył, że Niemcy planują skupić się na zadaniach w ramach NATO i UE, gdzie czeka ich wiele wyzwań, w tym nadchodzący szczyt NATO.

Po opuszczeniu UE przez Wielką Brytanię, jedynym stałym członkiem Rady Bezpieczeństwa ONZ z UE pozostaje Francja. Niemiecki rząd proponuje, aby to miejsce przypadło całej Unii Europejskiej.

Zgromadzenie Ogólne ONZ wybrało nowych niestałych członków Rady, którymi zostali Zimbabwe, Trynidad i Tobago, Portugalia, Austria oraz Kirgistan, z kadencją rozpoczynającą się od 1 stycznia 2027 roku. Portugalia otrzymała 134 głosy, Austria 131, a Niemcy 104.

Więcej postów

Bądź pierwszy, który skomentuje ten wpis!

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany.


*