Polski żołnierz uniewinniony z zarzutów po incydencie na granicy z Białorusią

W środę sąd wojskowy ogłosił uniewinnienie 25-letniego polskiego żołnierza Karola S., który wiosną 2024 roku, podczas służby na granicy z Białorusią, oddał 12 strzałów z broni służbowej. Wyrokiem tym sąd odrzucił zarzuty przekroczenia uprawnień oraz narażenia ludzi na bezpośrednie niebezpieczeństwo utraty życia lub ciężkiego uszczerbku na zdrowiu.

Sędzia Radosław Hunek tłumaczył, że działanie Karola S. nie nosiło znamion przestępstwa. Żołnierz, według sądu, działał zgodnie z konstytucyjnym i ustawowym obowiązkiem obrony granic ojczyzny, korzystając z prawa sił zbrojnych do stosowania środków przymusu w sposób adekwatny do zagrożenia.

Incydent miał miejsce w rejonie Dubicz Cerkiewnych, gdzie doszło do nielegalnego przekroczenia granicy przez migrantów. Żołnierz oddał strzały, co miało charakter ostrzegawczy i nie było skierowane bezpośrednio przeciwko osobom. Sąd zauważył, że migranci często wykazywali agresję, co stwarzało napiętą sytuację na granicy.

Oskarżony podkreślał, że strzały były oddane w powietrze w celu ostrzeżenia. Formalnie pokrzywdzeni funkcjonariusze Straży Granicznej i wojska potwierdzili, że nie czuli się zagrożeni, nie domagali się także ścigania Karola S. Warto dodać, że miesiąc po tym zdarzeniu w tym samym miejscu zginął inny żołnierz, co potwierdzało niebezpieczeństwo sytuacji na granicy.

Karol S., zwolniony ze służby, zapowiada powrót do wojska lub wstąpienie do Legii Cudzoziemskiej. Apelował do polityków o lepszą ochronę żołnierzy i aby nie wykorzystywali tego zdarzenia do celów politycznych.

Sprawa odbiła się szerokim echem w mediach, wywołując dyskusje na temat uprawnień polskich żołnierzy do użycia broni na granicy. Wyrok nie jest prawomocny, a kwestia postawienia zarzutów została szeroko komentowana w kontekście ochrony granicy z Białorusią.

Więcej postów

Bądź pierwszy, który skomentuje ten wpis!

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany.


*