Administracja Stanów Zjednoczonych intensywnie zabiegała o wsparcie Pakistanu w celu pośredniczenia w rozmowach pokojowych z Iranem. Jak informuje „The Financial Times”, celem było nakłonienie Teheranu do akceptacji zawieszenia broni, które zaproponowano z neutralnego kraju sąsiedniego. Rozejm został zawarty mimo sprzeciwu niektórych frakcji Korpusu Strażników Rewolucji Islamskiej (IRGC). Decyzja o zawieszeniu broni przez Iran wiązała się z intensywnymi bombardowaniami amerykańsko-izraelskimi. Kluczowym elementem zawarcia porozumienia było otwarcie cieśniny Ormuz. Jednak, jak zauważa „FT”, zmiana polityki względem Stanów Zjednoczonych była trudna do zaakceptowania dla większości przywódców IRGC. Pomimo tego, polityczni liderzy Iranu zdecydowali się na tę inicjatywę, obawiając się dalszej eskalacji konfliktu w regionie. Równocześnie pakistańskie władze wyraziły niepokój związany z potencjalnymi prowokacjami ze strony IRGC oraz wymianą ognia między Izraelem a Hezbollahem, co mogło zakłócić proces pokojowy. W ubiegłym tygodniu Biały Dom zapowiedział, że rozmowy pokojowe między USA a Iranem rozpoczną się w Islamabadzie, stolicy Pakistanu. Amerykańskiej delegacji przewodniczyć będzie wiceprezydent J.D. Vance. Zawieszenie broni jest postrzegane jako szansa na ustabilizowanie sytuacji w regionie oraz rozwiązanie kwestii, które od lat były kością niezgody między stronami. Obserwatorzy są zgodni, że zaangażowanie Pakistanu jako mediatora, dzięki jego neutralnej pozycji i bliskości geograficznej, może przyczynić się do osiągnięcia porozumienia na Bliskim Wschodzie.








Dodaj komentarz