Prawo i Sprawiedliwość ogłosiło zamiar złożenia wniosku o odwołanie wicemarszałek Sejmu Moniki Wielichowskiej, argumentując to jej kontrowersyjną reakcją na aferę pedofilską związaną z byłą działaczką Platformy Obywatelskiej. Anna Krupka, wiceprezes PiS, poinformowała, że partia zamierza podjąć ten krok w najbliższym czasie. PiS zarzuca Wielichowskiej, że „lakonicznie” odniosła się do medialnych doniesień dotyczących sprawy, gdzie Kamila L., była działaczka, została skazana za poważne przestępstwa wobec małoletnich.
Krupka podkreśliła znaczenie i rangę urzędu wicemarszałka Sejmu, zaznaczając, że osoba sprawująca ten urząd powinna być transparentna i jasno odcinać się od osób skazanych za tak poważne przestępstwa. PiS krytykuje Wielichowską za brak szczegółowej reakcji na zarzuty oraz oskarżanie mediów i polityków o prowadzenie przeciw niej kampanii nienawiści.
Kamila L. została 19 marca 2026 roku skazana przez Sąd Okręgowy w Świdnicy na 6,5 roku więzienia za nieudzielenie pomocy małoletniej oraz współudział w znęcaniu się nad zwierzętami. Jej mąż, Przemysław L., otrzymał 25 lat za przestępstwa seksualne wobec nieletnich. W przestrzeni publicznej pojawiły się zdjęcia Kamili L. z Moniką Wielichowską, co wywołało kontrowersje i oskarżenia pod jej adresem.
Wielichowska odniosła się do sprawy w oświadczeniu, zaprzeczając jakimkolwiek bliższym relacjom z Kamilą L. Stwierdziła, że nigdy nie utrzymywała z nią kontaktów prywatnych ani zawodowych. Ponadto, osoba ta została usunięta z partii w momencie ujawnienia zarzutów. Wicemarszałek Sejmu uznała również, że stała się celem kampanii nienawiści opartej na kłamstwie, zorganizowanej przez PiS i prawicowe media.
Monika Wielichowska podkreśliła, że każde przestępstwo, a zwłaszcza tak poważne jak te, musi być ukarane. Zaznaczyła również, że wykorzystywanie tragedii dzieci dla celów politycznych jest wysoce szkodliwe.








Dodaj komentarz