Iran zamierza wprowadzić opłaty w kryptowalutach dla firm żeglugowych za przepływ tankowców przez strategicznie istotną cieśninę Ormuz. Takie informacje podał „Financial Times”. Decyzja ta zbiega się z dwutygodniowym zawieszeniem broni, a Iran planuje jednocześnie utrzymać kontrolę nad ruchem morskim na tym kluczowym szlaku.
Hamid Hosseini, rzecznik irańskiego Związku Eksporterów Ropy, Gazu i Produktów Petrochemicznych, poinformował, że opłata wyniesie 1 dolara za baryłkę transportowanej ropy. Tankowce puste nie będą objęte opłatą. Głównym celem tego monitoringu, jak podkreślił Hosseini, jest upewnienie się, że podczas zawieszenia broni nie będą przewożone w cieśninie Ormuz żadne materiały wojenne. Związek ściśle współpracuje z irańskim rządem, co wskazuje na strategiczny wymiar przedsięwzięcia.
W odpowiedzi na deklaracje Iranu, amerykańscy przedstawiciele wyrażają przekonanie, że cieśnina Ormuz pozostanie otwarta. Sekretarz wojny USA, Pete Hegseth, nie skomentował jednak irańskich planów dotyczących pobierania opłat i utrzymania kontroli nad transportem.
Przedstawiciel irańskich władz zasugerował, że otwarcie cieśniny może nastąpić w ograniczonym zakresie i zgodnie z warunkami Teheranu. Ruch statków będzie wymagał koordynacji z irańskimi siłami zbrojnymi. Irańska telewizja państwowa przekazuje, że plan został zaakceptowany przez Stany Zjednoczone, co podkreśla znaczenie irańskiej kontroli nad cieśniną.
Donald Trump, prezydent USA, w rozmowie z telewizją ABC zasugerował możliwość utworzenia wspólnego przedsięwzięcia z Iranem w celu kontrolowania żeglugi przez Ormuz. Taki krok miałby zapewnić bezpieczeństwo cieśniny i ochronę przed innymi zagrożeniami. Decyzje dotyczące zarządzania tym kluczowym szlakiem morskim pokazują, jak istotna jest cieśnina Ormuz w globalnym kontekście energetycznym i geopolitycznym.








Dodaj komentarz